- Jesteśmy przygotowani do realizacji projektów infrastrukturalnych, współfinansowanych ze środków unijnych - oznajmił wczoraj Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury, odpowiedzialny za fundusze.
Dobrze
z Funduszem Spójności
Z wykorzystaniem pieniędzy unijnych nie powinno być problemu w przypadku dużych inwestycji, realizowanych ze środków Funduszu Spójności. Jedyni beneficjenci Funduszu - PKP Polskie Linie Kolejowe i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - zgłosili projekty na 2,4 mld euro. Wśród nich m.in. budowę południowego fragmentu autostrady A-1 między Sośnicą a Gorzyczkami, dokończenie autostrady A-4 na wschodzie do granicy w Zgorzelcu, a także modernizację linii kolejowych z Warszawy do Gdyni oraz z Poznania do Wrocławia. Do tego dochodzi jeszcze przesunięcie niewykorzystanych pieniędzy (531 mln euro) z projektów z funduszu ISPA. - Unia zagwarantowała nam 2,1 mld euro; my mamy znaczny naddatek - występujemy o 2,9 mld euro - uspokajał G. Mędza.
Gorzej z inwestycjami