Jest na tyle silny, że mógłby przetrzymać niekorzystny wpływ niespodziewanych wydarzeń, takich jak np. bankructwo dużej światowej instytucji finansowej.
- Nasza ocena sytuacji na światowym rynku finansowym jest bardzo pozytywna. Można by nawet powiedzieć, że entuzjastyczna - powiedział Gerd Hausler, jeden z dyrektorów MFW. - Od czasu, gdy pękła internetowa bańka na giełdach w 2000 r., sytuacja cały czas się poprawia - dodał.
Według Hauslera, światowy rynek finansowy jest teraz tak silny, że nie zachwiałoby nim nawet bankructwo potężnej globalnej instytucji. Jedyne zagrożenie - jakie widzi przedstawiciel MFW - to sytuacja geopolityczna. Świat stoi np. w obliczu kolejnych zamachów terrorystycznych. A ich celem, tak jak w 2001 r., może być system finansowy.
G. Hausler podkreślił też, że wycena aktywów finansowych nie jest - jego zdaniem - zawyżona, co nie grozi w najbliższym czasie załamaniem rynku. Pochwalił amerykański bank centralny, który w rozsądny sposób podwyższa stopy procentowe, tak by nie zachwiać globalnym rynkiem. - Poza tym inwestorzy rozsądniej niż w 2001 i 2002 r. lokują kapitały na emerging markets, więc nie ma groźby gwałtownego przepływu kapitałów po podwyżkach stóp w USA - podkreślił Hausler.
Także wysokie ceny ropy nie zagrażają globalnym rynkom finansowym, ale MFW zapewnia, że zwiększy monitoring rynków surowcowych. Przede wszystkim ze względu na fakt, że coraz więcej banków i innych instytucji finansowych zaczyna być aktywnymi graczami na rynku surowców. Ostatnio pojawiły się nawet tezy, że za zwyżką cen ropy w dużej mierze stoją fundusze hedgingowe.