Półtora miesiąca temu jeden z brokerów londyńskiego oddziału Citigroup serią kilku transakcji o dużej wartości na kilkadziesiąt minut sparaliżował funkcjonowanie platformy handlowej MTS i naraził na straty tysiące inwestorów.

- Zamierzamy przeprowadzić konsultacje w sprawie ewentualnych zmian w funkcjonowaniu rynku z największymi jego uczestnikami - powiedział PARKIETOWI David Cliff, rzecznik prasowy FSA. Jak podkreślił, na spotkanie, które odbędzie się w przyszłym miesiącu, zaproszeni zostaną przedstawiciele największych emitentów instrumentów dłużnych, firm brokerskich, a także doświadczeni prawnicy. Nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie pomysły zaproponuje Financial Services Authority. - Najpierw chcemy zorientować się, jaki pogląd na obecne przepisy mają uczestnicy rynku - oświadczył Hector Sants, prezes FSA ds. rynków kapitałowych. - Po zakończeniu konsultacji przedstawimy konkretne rozwiązania - dodał. Jego zdaniem, niezależnie od stanowiska przedstawicieli zaproszonych do rozmów firm, podwyższeniu ulec powinna wysokość kar, które FSA może nakładać za pogwałcenie zasad handlu instrumentami dłużnymi.

Z wypowiedzi Santsa wynika, że wydarzenia z 2 sierpnia i związane z nimi postępowanie przeciwko Citigroup nie miały bezpośredniego wpływu na decyzje o modyfikacji zasad handlu instrumentami dłużnymi. - Mam wrażenie, że FSA w ostatnich latach była za bardzo skoncentrowana na reformowaniu rynku akcji - powiedział H. Sants. - W efekcie zestarzały się niektóre rozwiązania prawne i zmniejszyła się przejrzystość rynku papierów dłużnych - dodał.

Pytani przez nas brokerzy obligacji z londyńskiego oddziału Citigroup odmówili odpowiedzi na pytanie, czy zostali zaproszeni do siedziby FSA i czy zamierzają zgłosić swoje propozycje zmian w zasadach funkcjonowania rynku.