W Nafcie Polskiej, kontrolującej Glimar, odbyło się spotkanie z doradcą rafinerii. Ten wskazał, że potrzeba co najmniej 300 mln zł na dokończenie budowy instalacji hydrokompleksu - poinformował nas Krzysztof Żyndul, prezes Nafty. To niespodzianka, bo wcześniej wartość przedsięwzięcia obliczano na prawie 400 mln zł. Do tej pory budowa pochłonęła już 341 mln zł i miała zostać zakończona latem tego roku.

Przeszacowanie potrzeb inwestycyjnych może oznaczać, że rafineria nie dokończy projektu oraz że ogłosi bankructwo. W spółce pracuje 465 osób.

Z naszych informacji wynika, że Nafta zastanawia się nad tym, jak ograniczyć negatywne skutki ewentualnej upadłości Glimaru dla Grupy Lotos. Grupa miała wkrótce wchłonąć borykającą się z kłopotami spółkę. Udzieliła jej także gwarancji. Lotos ma w przyszłym roku trafić na giełdę.