Reklama

Ubezpieczyciele liczą na zmiany w gwarancjach

Polska Izba Ubezpieczeń wystosowała pismo do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prosząc o zajęcie jednoznacznego stanowiska w sprawie umów gwarancyjnych na samochody. Dealerzy pojazdów straszą bowiem klientów, że każda naprawa przeprowadzona w zakładzie nie posiadającym autoryzacji producenta spowoduje utratę gwarancji.

Publikacja: 18.09.2004 08:14

W Polsce nie ma jednolitych umów gwarancyjnych. To, jakie części będą podlegać bezpłatnej naprawie, zależy od producenta samochodu. W większości umów objęto świadczeniem tzw. części mechaniczne (np. silnik, hydraulikę). Żaden z koncernów nie daje natomiast gwarancji na lusterka, zderzaki, czy też szyby - czyli te elementy nadwozia, które najczęściej ulegają uszkodzeniom podczas wypadków. I za które płacą firmy ubezpieczeniowe.

Dealerzy

naciągają klientów

Za wymianę przedniej szyby toyoty avensis, kupionej i zamontowanej w autoryzowanym salonie tej marki, zapłacimy ok. 2000 zł. Montując szybę, kupioną u niezależnego producenta, wydamy ok. 750 złotych. Okazuje się jednak, że większość właścicieli nowych aut wybiera salony firmowe. Dlaczego? Dealerzy zniechęcają bowiem klienta do dokonywania naprawy gdzie indziej. - Jeśli skorzysta się z "podróby" - to gwarancja przestaje obowiązywać - informuje pracownik jednego z warsztatów Toyoty w Białymstoku. - To typowa praktyka dealerów samochodów - potwierdza Marek Bartnicki, szef techniczny największego polskiego producenta szyb samochodowych, Autoglass Jaan. Rzeczywiście, w autoryzowanych salonach innych marek (m.in. Opel, Fiat) spotkaliśmy się z podobną odpowiedzią. Działania te są jednak niezgodne z przepisami we Wspólnocie. Z unijnego rozporządzenia wynika, że klient traci prawa do gwarancji tylko wtedy, gdy wadliwe części bądź niestaranne wykonanie naprawy są przyczyną usterki części nią objętej. Czyli wymiana szyby czy też lusterka nie może spowodować rozwiązania umowy z producentem, który np. gwarantuje tylko sprawność silnika.

Kto na tym traci?

Reklama
Reklama

Na praktykach dealerów tracą przede wszystkim niezależne salony napraw oraz producenci części zamiennych. - Nasz produkt jest równie dobry, jak ten oferowany w salonach autoryzowanych. Mamy wszystkie niezbędne certyfikaty jakości - powiedział M. Bartnicki. - Różni nas tylko logo marki samochodu, i to właśnie za nie klient płaci więcej - dodał.

Tracą ubezpieczyciele. Cena części stanowi bowiem około 60% kosztu naprawy pojazdu. Dlatego PIU wystąpiła w sprawie gwarancji do UOKiK.

Jednak - co ciekawe - zrobiła to Izba, a nie jedno z towarzystw ubezpieczeniowych. Dlaczego? Bo polskie firmy ubezpieczeniowe nie chcą otwartego konfliktu z koncernami samochodowymi. Dealerzy sprzedają bowiem także polisy komunikacyjne. Marek Baran, rzecznik prasowy Allianza, przyznaje, że sieć salonów samochodów jest dla jego firmy bardzo ważnym kanałem dystrybucyjnym. - Współpracujemy z 573 punktami sprzedaży, które reprezentują 13 marek samochodów, między innymi takich jak BMW, Ford, Mercedes, Skoda - powiedział M. Baran. - Nasze polisy oferowane są przez wielu producentów samochodów, m. in. Toyotę, Seata, Opla, Forda - powiedział Tomasz Fil, rzecznik prasowy PZU. W rezultacie towarzystwa muszą dbać o dobre relacje z dealerami. - Wysokość szkody jest ważna, ale równie ważna jest współpraca z dealerami oraz komfort naszych klientów - przyznaje Urszula Stańczak, zastępca dyrektora ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Allianzie.

Lobbing w UE- Za granicą firmy ubezpieczeniowe bardzo silnie lobbują na rzecz uwolnienia usług naprawczych, to właśnie ich zasługą są ostanie decyzje Komisji Europejskiej - powiedział Marek Konieczny, członek zarządu Polskiej Izby Motoryzacyjnej. Niedawno KE postanowiła, że producent samochodów nie będzie mógł zastrzec wzorów zewnętrznych części do samochodów, takich jak lusterka czy też zderzaki. W związku z tym będzie je mógł wytwarzać każdy. Zdaniem Unii, ma to zmniejszyć ceny części o ok. 10%. Z analiz PIU wynika, że uwolnienie konkurencji na rynku napraw powypadkowych w Polsce zmniejszy ceny na usługi, a co za tym idzie - składki na ubezpieczenia komunikacyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama