Uchwalona w kwietniu 2003 roku tzw. specustawa autostradowa uprościła procedury związane z wywłaszczeniem właścicieli gruntów przeznaczonych pod inwestycje drogowe. GDDKiA, za zgodą wojewody, może rozpocząć inwestycje właściwie bez aprobaty posiadaczy działek. Dopiero po wywłaszczeniu są regulowane kwestie odszkodowania. Rząd zastrzegł jednak, że dyskryminujące właścicieli przepisy będą stosowane tylko do końca 2007 roku.
Nie zdążą przed 2007 r.
Ministerstwo infrastruktury bada jednak, czy nie przedłużyć tego terminu. - Planujemy rozciągnięcie działania ustawy poza rok 2007 - przyznaje Marek Krawczyk, dyrektor Departamentu Finansowania Infrastruktury w resorcie. Zachodzą bowiem obawy, że GDDKiA nie zdąży wykupić wszystkich potrzebnych na inwestycje gruntów przed tą datą. Niektórzy wojewodowie dopiero od niedawna stosują przepisy spec-ustawy. - Generalna Dyrekcja nie przygotuje wszystkich kluczowych inwestycji przed rokiem 2007. Nowela jest bezwzględnie potrzebna - uważa Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Kolej też ma kłopoty
Niewykluczone że zmiany specustawy uwzględnią także potrzeby kolei. Okazuje się, że Polskie Linie Kolejowe napotykają coraz więcej problemów przy wykupie gruntów niezbędnych do przystosowania głównych tras do szybszych prędkości przejazdu (160 km/h i szybsze). - Przepisy techniczne wymagają wtedy szerszego pasa ochronnego od granicy torów. Nowy pas nie mieści się przeważnie w granicach dotychczasowych działek - tłumaczą eksperci. Właściciele gruntów sąsiadujących z torowiskami zorientowali się w sytuacji i żądają wysokich cen. To opóźnia modernizację trasy E-30 z Legnicy do Zgorzelca. Podobny problem może powstać w związku z planowanym remontem linii Gdynia-Warszawa (PLK chce, aby pociągi na tej trasie mogły jeździć z prędkością 200 km/h). - Przydałaby się kolejowa specustawa - przyznają osoby zajmujące się w PLK wykupem gruntów.