W trzecim kwartale zyski europejskich spółek reprezentowanych we wskaźniku Dow Jones Stoxx 600 wzrosną przeciętnie o 20% w skali roku - szacuje londyńsko-paryska firma JCF Group, prowadząca ankiety wśród analityków. Kwartał wcześniej wzrost wyniósł 28%.
- Największe ryzyko niosą z sobą wysokie ceny ropy naftowej, które bezpośrednio wpływają na spowolnienie wzrostu zysków spółek i mają większy niż się spodziewano wpływ na tempo amerykańskiego rozwoju gospodarczego, a przez to i na tempo rozwoju w pozostałej części świata - mówi agencji Bloomberga Jaime Hoyos, zarządzający z Credit Agricole Asset Management w Madrycie.
W miniony piątek John Browne, szef jednego z największych na świecie koncernów naftowych - brytyjskiego BP - stwierdził, że czasy taniej ropy dobiegły końca. Drogi surowiec oznacza zaś dla przedsiębiorców wyższe koszty. Dodatkowo napięta sytuacja na rynku paliw, w połączeniu z wynoszącą 9% stopą bezrobocia, najwyższą w Europie od pięciu lat, nie pozwala konsumentom sięgnąć głębiej do kieszeni. Spadek przychodów ze sprzedaży detaliści - m.in. francuskie hipermarkety Carrefour i niemieckie domy handlowe KarstadtQuelle - zanotowały zresztą już w poprzednim kwartale.
Jak obliczają urzędy statystyczne, wówczas wydatki konsumentów wzrosły w strefie euro o 0,3%, o połowę mniej niż cała gospodarka i o połowę mniej niż we wcześniejszym okresie. Teraz może być jeszcze gorzej, co sugerują wyjątkowo niskie wskazania mierników zaufania konsumentów do gospodarki m.in. w Niemczech i we Włoszech. Wydatki konsumentów tworzą ok. dwóch trzecich PKB krajów ze wspólną walutą.
Dotąd zyski europejskich firm rosły w dużej mierze dzięki eksportowi. Mocno obniżone, głównie na skutek drogiej ropy, prognozy wzrostu gospodarczego w USA i niespodziewanie zweryfikowane w dół tempo wzrostu w II kw. w Japonii sprawiają, że słabnie nadzieja, że tak będzie dalej. - Jesteśmy nieufni co do tego, co niesie przyszłość - mówią analitycy.