- Propozycję zakupu akcji nowej emisji złożyliśmy trzem potencjalnym inwestorom. Spodziewamy się przyjęcia przez nich oferty do połowy października. Teraz trwa przygotowywanie rozliczeń między potencjalnymi akcjonariuszami, spółką i bankami - mówi Wiesław Różacki, prezes Energomontażu-Północ. Warszawska firma dąży do sprzedaży 11,65 mln nowych akcji (dziś kapitał zakładowy dzieli się na 4,3 mln walorów). Dokapitalizowanie (ponad 40 mln zł) ma pozwolić rozwiązać problem płynności finansowej i zadłużenia wobec banków. Nastąpi na drodze konwersji długów na akcje.

- Najpierw inwestorzy przejmą wierzytelności banków wobec Energomontażu-Północ, a następnie zamienią je na akcje - tłumaczy prezes. Papiery mają trafić w głównej mierze do dwóch firm z kapitałem włoskim, działających w branży chemii ciężkiej i energetyki: Glorii z Luksemburga oraz Sices International z Holandii. Śladowe ilości ma też objąć osoba fizyczna, która w przygotowaniach emisji pełniła funkcję doradcy dla obu tych firm.

Energomontaż-Północ (specjalizuje się w świadczeniu usług budowlanych i montażowych w sektorze energetycznym, chemii ciężkiej i przemyśle stoczniowym) uważa, że nastały lepsze czasy. - Mamy pełny portfel zamówień. Część dużych kontraktów realizujemy na zlecenie przyszłych inwestorów - twierdzi prezes. - Do tej pory nasza strategia musiała opierać się na przetrwaniu. Do końca roku będziemy mogli zaprezentować nową strategię, koncentrującą się na szybkim rozwoju - zapowiada W. Różacki.