- Przyczyną rezygnacji są względy zdrowotne - głosi przesłany wczoraj prasie komunikat. Maciej Męclewski zarządzał PKP od czerwca 2002 r. W lipcu rada nadzorcza przedłużyła kadencję zarządu o rok. Jednakże coraz częściej pojawiały się sygnały o możliwym odwołaniu prezesa. - Szefostwo PKP nie miało już pomysłu na dalsze reformy kolei - uważają niektórzy eksperci. PKP SA - spółka matka dla całej Grupy PKP - poprawiła wprawdzie wynik po I półroczu (zredukowała stratę z 204,2 do 3,8 mln zł). Mimo to nawet M. Męclewski przyznał, że to wynik aprecjacji złotego wobec euro i dolara (PKP SA spłaca kolejowe kredyty, duża część z nich to pożyczki zagraniczne).
Nowy prezes z PKP
Minister infrastruktury (spełnia rolę walnego zgromadzenia dla PKP) nie wskazał jeszcze, kto będzie nowym prezesem. Prawdopodobnie zostanie nim Andrzej Wach, ceniony przez środowisko za udaną restrukturyzację PKP Energetyka (firma kierowana przez A. Wacha wykazała po I półroczu zysk 8,9 mln zł). - Rzeczywiście, dostałem taką propozycję - przyznaje kandydat. Czy A. Wach zgodzi się na szefowanie całej kolei? - Najważniejsze, że dostałem zgodę na zmianę zarządu - odpowiada.
Zarząd do wymiany
Duże reformy w PKP są więc nieuniknione. Wiele wskazuje, że funkcję członka zarządu zachowa jedynie dyrektor finansowy Janusz Lach. - Uważam, że to dużej klasy profesjonalista - przyznaje A. Wach. J. Lach przygotowuje właśnie dużą emisję obligacji kolejowych na rynek (transza gwarantowanych przez Skarb Państwa papierów o wartości 1 mld zł trafi na rynek na przełomie października i listopada). Zmieni się za to osoba odpowiedzialna na kolei za prywatyzację (jest nią dyr. Teresa Kalisz). Branża liczy, że nowy dyrektor przyspieszy przekształcenia własnościowe spółek kolejowych.