Spółki spożywcze miały swoje pięć minut, kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Indeks Przemysł Spożywczy wyliczany przez Parkiet najwyższą wartość w historii osiągnął 4 maja - 9 203 pkt. Teraz oscyluje wokół 8,5 tys. punktów. Z jednej strony, spadek notowań nie jest duży, z drugiej - stagnacja trwa już tak długo, że wcześniejszy trend nie ma znaczenia dla kierunku wybicia z konsolidacji.
Gorzej od rynku
Wykres oficjalnego indeksu giełdowego dla spółek spożywczych, w którym największy udział mają duże firmy, również od pięciu miesięcy tkwi w trendzie bocznym. Nie znaczy to, że w miejscu stoją notowania wszystkich przedsiębiorstw - największym wzięciem cieszy się w ostatnim czasie najmniejsza pod względem przychodów spółka w branży, Beef-San. To rekompensuje istotny spadek notowań Hoopa.
Spółki spożywcze znalazły się poza głównym nurtem zainteresowań inwestorów. W ostatnim miesiącu branżowe indeksy ledwo wychodzą na zero - w tym czasie WIG zyskał ponad 5%, WIRR więcej niż 10%. Na wykresie siły relatywnej, która mierzy zachowanie WIG Przemysł Spożywczy względem WIG, doszło do wybicia z konsolidacji w dół. Gorzej od Indeksu Cenowego zachowuje się również parkietowy Indeks Przemysł Spożywczy.
Jednym z głównych czynników, który zachęca inwestorów do kupowania akcji notowanych na GPW, jest wysoki wzrost gospodarczy. Tymczasem rezultaty spółek spożywczych nie należą do bardzo wrażliwych na tempo, w jakim rośnie PKB. Dlatego zainteresowanie koncentruje się na innych sektorach. Dodatkowo branża nie ma swojego przedstawiciela w indeksie WIG20.