Resort polityki społecznej pracuje nad zmianami w ustawie o OFE, które mają dostosować nasz system emerytalny do wymagań Eurostatu. Od tego bowiem, czy je spełni, zależy, czy unijne biuro statystyczne zaliczy nasze fundusze emerytalne do sektora finansów publicznych, czyli - czy aktywa OFE obniżą dług publiczny.

Jednym z elementów, które muszą zostać poprawione, jest dziedziczenie środków, zgromadzonych w OFE. Zgodnie z obecnymi przepisami, połowę środków zgromadzonych w OFE dostaje małżonek zmarłego klienta, a resztę - osoby wskazane w umowie o członkostwo w funduszu. Jeśli jednak nie ma nikogo wskazanego, środki trafiają do masy spadkowej.

I właśnie tutaj - jak wyjaśnił resort polityki społecznej w komunikacie - tkwi problem, który wskazują przedstawiciele Eurostatu. Na dodatek, wg MPS, obecne rozwiązanie nie jest korzystne dla spadkobierców. Małżonkowie oraz osoby wskazane przez zmarłego otrzymują środki po przedstawieniu odpowiednich dokumentów. Gdy środki trafiają do masy spadkowej - spadkobiercy mogą otrzymać pieniądze po zakończeniu przewodu spadkowego, a więc ze sporym opóźnieniem.

W pozostałych przypadkach - czyli przekazywania środków małżonkom czy osobom wskazanym w umowie - nie będzie żadnych zmian. "Ministerstwo Polityki Społecznej nie tylko nie zamierza tej zasady podważać, ale - jeśli zajdzie taka potrzeba - będzie jej konsekwentnie bronić" - czytamy w komunikacie.

Resort zapowiedział także, że to, czy pojawią się propozycje zmiany zasad dotyczących dziedziczenia oraz kiedy zostaną przedstawione, zależy od wyników konsultacji społecznych.