Środowa długa czarna świeca na wykresie Średniej Przemysłowej potwierdza tezę, iż kanał, w jakim wykres porusza się już od dziewięciu miesięcy, ma się dobrze. Amerykański indeks z dużą regularnością porusza się wewnątrz przedziału wykreślonego przez linie poprowadzone po szczytach z lutego, czerwca i września oraz po dołkach z marca, maja i sierpnia. Na pełen cykl składa się zwykle około miesięczny wzrost i nieco dłuższy spadek (co uzasadnia nachylenie kanału). Gdyby został utrzymany, to rynek będzie pod kontrolą niedźwiedzi jeszcze przez około 5 tygodni. Czyli mniej więcej do czasu wyborów prezydenckich w USA.
Ale nie tylko ten minicykl sugeruje gorszy okres dla amerykańskiej giełdy. Wyraźne sygnały płyną również ze wskaźników. W ostatnim czasie wstępny sygnał sprzedaży wygenerował MACD, a wcześniej Stochastic Oscillator. Spadki sugeruje również niedźwiedzi układ 50- i 200-sesyjnej średniej.
Ewentualny spadek indeksu DJIA do 9600-9700 pkt w ciągu najbliższych 5 tygodni to krótkoterminowa perspektywa. Spróbujmy jednak zabawić się we wróżkę i odczytajmy zachowanie indeksu w znacznie dłuższym okresie.
Patrząc dość pobieżnie, można zauważyć rysującą się od 1999 roku, nieco koślawą, formację podwójnego szczytu. Po dwudziestu latach wzrostu, kiedy to DJIA zyskał ponad 1200%, jej powstanie jest możliwe. Tyle że do realizacji bardzo dużo brakuje. Stąd też i trudno cokolwiek prognozować. Zwłaszcza że być może formacja ta nigdy nie zaistnieje. Obserwując bowiem fluktuacje wykresu na przestrzeni ostatnich 5 lat, nasuwa się podobieństwo do ruchów w latach 70. Obecnie mamy podobną sytuację do tej z końca 1976 i początku 1977 roku. Wówczas też po rocznych zwyżkach DJIA powoli osuwał się. Przyśpieszenie nastąpiło w połowie 1977. Wówczas na przestrzeni 12 miesięcy indeks stracił ponad 20%. Gdyby taka analogia faktycznie zachodziła, to pod koniec roku można by oczekiwać przyśpieszenia spadków (do 7600-8000 pkt). A przez następne 4 lata kontynuacji szerokiego trendu bocznego.