Elstar Oils co roku systematycznie zwiększa skup rzepaku w związku z rosnącą sprzedażą swoich produktów. W tym sezonie plony były wyjątkowe. W całej Polsce skupiono 1,5 mln ton rzepaku, czyli o ponad 88% więcej niż przed rokiem - wynika z danych GUS. Rekord był w głównej mierze wynikiem legislacyjnego bubla, jakim okazała się ustawa o biopaliwach. Ceny skupu surowca w tym sezonie spadły o kilkanaście procent w porównaniu z ubiegłorocznymi. - Nie wynika to jednak wyłącznie z sytuacji w kraju. Wiele zależy od cen na giełdach europejskich. Na całym kontynencie zbiory były wysokie - mówi Stanisław Rosnowski, prezes Elstar Oils. Twierdzi, że taka sytuacja jest korzystna dla krajowych producentów olejów. - Przy niższych cenach maleje import - mówi S. Rosnowski.

Taka sytuacja powoduje jednak spadek przychodów, ponieważ maleją także ceny produktów finalnych. - Uwzględniliśmy to w prognozach - mówi S. Rosnowski. Poprawa wyników jest możliwa dzięki zwiększaniu wolumenu sprzedaży stałym odbiorcom oraz pozyskiwaniu nowych klientów. Zmienia się również struktura sprzedaży spółki. Rośnie udział wysoko przetworzonych tłuszczów dla przemysłu spożywczego. To efekt nowych inwestycji w zakładzie (spółka przeznacza na nie część z 45 mln zł pozyskanych w publicznej ofercie akcji). Jak mówi prezes, na niższych cenach skupu skorzystają także konsumenci. Spadek cen powinnien być widoczny w sklepach w IV kwartale.

Między innymi dzięki temu, że Elstar Oils zakończył zakupy rzepaku zgodnie z planem, bez obaw mógł podwyższyć prognozy na ten rok. Zarząd spodziewa się, że przychody spółki wyniosą 120 mln zł (wcześniej prognozował 98,5 mln zł). Zysk netto ma wynieść 7,5 mln zł, zamiast 5,3 mln zł. Dobre spodziewane wyniki Elstaru są przede wszystkim efektem dynamicznego wzrostu przychodów (wyższego od wcześniej zakładanego). - To są ostrożne plany. Należy pamiętać, że dużo inwestujemy - twierdzi S. Rosnowski.