- Nikt z organizacji przedsiębiorców nie wyraził zgody na podwyżki składek - mówi wiceprezes BCC Zbigniew Żurek, dementując jednocześnie niedawne informacje prasowe. Prowadzone w mijającym tygodniu rozmowy organizacji pracodawców z ministrem polityki społecznej Krzysztofem Paterem nie przyniosły zbliżenia stanowisk.
Ministerstwo utrzymuje, że składki na ubezpieczenie społeczne, które obecnie płacą przedsiębiorcy (gros odprowadza na FUS równowartość 60% przeciętnego wynagrodzenia) nie zapewniają im minimalnej emerytury. Zdaniem ministra, konieczne byłoby co najmniej 80% średniej płacy. Wyliczenia, jakie przedstawił przedsiębiorcom Krzysztof Pater, oparto jednak na założeniu, że składka opłacana jest przez 25 lat (to minimalny okres, o jakim mówi ustawa o ubezpieczeniu społecznym).
- Założono, że przedsiębiorca pracuje tylko 25 lat i ani dnia dłużej, a potem przez kilkanaście lat czeka bezczynnie na emeryturę - oburza się Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. - Średni czas opłacania przez przedsiębiorcę składki ubezpieczeniowej to, według danych ZUS, 37 lat - dodaje Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Według niego, podniesienie składki do oczekiwanego przez rząd poziomu zwiększałoby koszty o ok. 150 zł miesięcznie, a dla ogromnej rzeszy drobnych przedsiębiorców to zbyt dużo.
- Nie wyrażę na to zgody - mówi Jerzy Bartnik. Jego związek mógłby rozważyć możliwość podniesienia składki do 80%, gdyby dotyczyła ona osób, których roczne dochody brutto przekraczają 120 tys. zł.
Organizacje przedsiębiorców nie godzą się jednak przede wszystkim z zasadą powiązania wysokości składki na FUS z dochodami. - Kolejne propozycje rządowe nie przynoszą tu przełomu - mówi Mirosław Grabowski, prezes Naczelnej Rady Zrzeszenia Handlu i Usług. Przełomowe nie były również te warianty podwyżek, które zaprezentował podczas ostatniego spotkania z przedsiębiorcami minister Pater. Jaka będzie ostateczna propozycja rządu, dowiemy się zapewne w poniedziałek. Wtedy wicepremier Jerzy Hausner ma się spotkać z Radą Przedsiębiorczości, a następnie z prezydium Komisji Trójstronnej.