Reklama

Pola do porozumienia nie widać

Rząd wciąż opowiada się za różnicowaniem wysokości składki na FUS w zależności od dochodów przedsiębiorcy. Przedsiębiorcy wciąż zdecydowanie mówią "nie". Decydujące negocjacje w poniedziałek.

Publikacja: 25.09.2004 07:31

- Nikt z organizacji przedsiębiorców nie wyraził zgody na podwyżki składek - mówi wiceprezes BCC Zbigniew Żurek, dementując jednocześnie niedawne informacje prasowe. Prowadzone w mijającym tygodniu rozmowy organizacji pracodawców z ministrem polityki społecznej Krzysztofem Paterem nie przyniosły zbliżenia stanowisk.

Ministerstwo utrzymuje, że składki na ubezpieczenie społeczne, które obecnie płacą przedsiębiorcy (gros odprowadza na FUS równowartość 60% przeciętnego wynagrodzenia) nie zapewniają im minimalnej emerytury. Zdaniem ministra, konieczne byłoby co najmniej 80% średniej płacy. Wyliczenia, jakie przedstawił przedsiębiorcom Krzysztof Pater, oparto jednak na założeniu, że składka opłacana jest przez 25 lat (to minimalny okres, o jakim mówi ustawa o ubezpieczeniu społecznym).

- Założono, że przedsiębiorca pracuje tylko 25 lat i ani dnia dłużej, a potem przez kilkanaście lat czeka bezczynnie na emeryturę - oburza się Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. - Średni czas opłacania przez przedsiębiorcę składki ubezpieczeniowej to, według danych ZUS, 37 lat - dodaje Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Według niego, podniesienie składki do oczekiwanego przez rząd poziomu zwiększałoby koszty o ok. 150 zł miesięcznie, a dla ogromnej rzeszy drobnych przedsiębiorców to zbyt dużo.

- Nie wyrażę na to zgody - mówi Jerzy Bartnik. Jego związek mógłby rozważyć możliwość podniesienia składki do 80%, gdyby dotyczyła ona osób, których roczne dochody brutto przekraczają 120 tys. zł.

Organizacje przedsiębiorców nie godzą się jednak przede wszystkim z zasadą powiązania wysokości składki na FUS z dochodami. - Kolejne propozycje rządowe nie przynoszą tu przełomu - mówi Mirosław Grabowski, prezes Naczelnej Rady Zrzeszenia Handlu i Usług. Przełomowe nie były również te warianty podwyżek, które zaprezentował podczas ostatniego spotkania z przedsiębiorcami minister Pater. Jaka będzie ostateczna propozycja rządu, dowiemy się zapewne w poniedziałek. Wtedy wicepremier Jerzy Hausner ma się spotkać z Radą Przedsiębiorczości, a następnie z prezydium Komisji Trójstronnej.

Reklama
Reklama

Czego można się spodziewać? Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, rząd nie zrezygnuje z różnicowania składek, choć być może przedstawi nieco łagodniejszą wersję zmian, niż ta, którą proponował ostatnio. Podczas ostatniego spotkania minister Pater miał zapytać o ewentualną reakcję organizacji przedsiębiorców na kolejne złagodzenie podwyżek. Ekspert PKPP uważa, że być może wicepremier Hausner uwzględni w swej propozycji także postulaty Socjaldemokracji Polskiej, która chce wprowadzenia niższej niż obecna składki dla najmniej zarabiających przedsiębiorców.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama