W czwartek resort gospodarki na spotkaniu z przedstawicielami koksowni ma zaprezentować nową koncepcję dofinansowania Kompanii Węglowej. Wynika z niej, że KW zamiast akcji spółek giełdowych dostanie udziały w trzech koksowniach: "Przyjaźń", "Zabrze" i "Wałbrzych". Potem Kompania odsprzeda te udziały np. Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która dzięki temu stworzy koncern węglowo-koksowy.
Nie ma dokładnych wycen koksowni, które należą do Skarbu Państwa. Jednak, zdaniem specjalistów, ich wartość wynosi od kilkudziesięciu milionów do kilku miliardów złotych. Np. wartość księgowa Kombinatu Koksochemicznego Zabrze to 80 mln zł. Spółka w ubiegłym roku zarobiła 14 mln zł, przy obrotach rzędu 5 620 mln zł. Z kolei koksownia "Przyjaźń" niedawno została zmodernizowana za 2 mld zł. Jej obroty w tym roku mogą sięgnąć 1 mld zł.
Idea, aby przekazać koksownie Kompanii, nie wszystkim się podoba.
- To zły pomysł - mówi o transferze udziałów do KW senator SLD Jerzy Markowski. - Jastrzębska Spółka Węglowa nie ma takich pieniędzy, żeby móc kupić koksownie.
Także same koksownie mają inne pomysły na swoją przyszłość.