Reklama

Akcje BorsodChemu po 1850 forintów

Po 1850 forintów (32,55 zł) za akcję austriacki fundusz Vienna Capital Partners (VCP) sprzedał większość udziałów w węgierskiej spółce chemicznej BorsodChem. Od najbliższego piątku ma być notowana na GPW. Na giełdzie budapeszteńskiej, gdzie już obraca się jej walorami, kurs spadł wczoraj o 27%.

Publikacja: 02.10.2004 07:05

VCP sprzedał papiery inwestorom instytucjonalnym, głównie ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii - Zanotowaliśmy ponaddwukrotną nadsubskrypcję. Jeśli chodzi o zainteresowanie polskich inwestorów, to również byli gotowi kupić przynajmniej dwa razy więcej akcji niż im oferowaliśmy - powiedział PARKIETOWI Russell Julius, dyrektor ds. rynków kapitałowych w Europie Środkowowschodniej i Afryce w londyńskim biurze HSBC. Instytucja ta koordynowała sprzedaż akcji BorsodChemu. Po tej operacji free float (akcje w wolnym obrocie) spółki zwiększył się aż do 71%.

Według nieoficjalnych informacji PAP, popyt ze strony polskich inwestorów (głównie funduszy emerytalnych, inwestycyjnych i towarzystw ubezpieczeń na życie) wyniósł ok. 100 mln euro i konieczna będzie redukcja zapisów. Na warszawskiej giełdzie obrót papierami BorsodChemu ma ruszyć 8 października.

Cena akcji węgierskiej firmy została ustalona na 1850 forintów, co dawało 29-proc. dyskonto w stosunku do czwartkowego kursu BorsodChemu w Budapeszcie. Dlatego w piątek walory chemicznej spółki, największego w naszym regionie producenta PCV, staniały aż o 27%, do 1909 forintów (33,89 zł). Kwity depozytowe (GDR-y) BorsodChemu, notowane na giełdzie londyńskiej, zostały wycenione na 9,28 USD za sztukę.

VCP za 63% BorsodChemu zainkasował 443 mln euro, co oznacza wycenę całej firmy na 700 mln euro. W rękach wiedeńskiego funduszu pozostanie 29% walorów spółki. BorsodChem nie sprzedawał nowych akcji. - Nasz program inwestycyjny wart 100 mld forintów ma zapewnione finansowanie - zapewnił dyrektor generalny BorsodChemu Laszlo Kovacs. Spółka zamierza m.in. sprzedać 15-proc. udział w innej węgierskiej firmie chemicznej - TVK (jest kontrolowana przez koncern naftowy MOL). - Nie wykluczamy jednak nowej emisji - dodał L. Kovacs. Szef BorsodChemu (jest m.in. właścicielem zakładów chemicznych w czeskiej Ostravie) zapowiada dalszą ekspansję. W tym roku bez powodzenia BorsodChem próbował kolejnych przejęć w Czechach. Spekuluje się też, że jest zainteresowany zakładami w Polsce.

Ile warte są akcje węgierskiej spółki?

Reklama
Reklama

Michał Janik, analityk BDM PKO BP, stosując metodę DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych) określił cenę walorów BorsodChemu na 1760 forintów (30,96 zł). Uwzględniając metodę porównawczą, obejmującą 12 spółek chemicznych, oszacował wartość akcji na 1945 forintów (34,04 zł). Na podstawie średniej arytmetycznej ustalił cenę docelową na 1857 forintów (32,5 zł). Raport BDM PKO BP został opublikowany przed piątkową sprzedażą akcji BorsodChemu przez właściciela, Vienna Capital Partners.

Wynik netto BorsodChemu jest w dużej mierze nieprzewidywalny. Związane jest to ze stosowaniem przez spółkę zabezpieczeń przed zmianami kursów walutowych (HUF/USD). BDM PKO BP prognozuje, że w tym roku firma zarobi 15,7 mld forintów przy przychodach 142,2 mld forintów.

Polscy analitycy o BorsodChemie

Michał Buczyński,

Dom Maklerski

Millennium

Reklama
Reklama

Analizując wyniki spółki za ostatnie lata można dojść do wniosku, że jej akcji nie należy traktować jako specjalnej okazji inwestycyjnej. Także wskaźniki wyceny rynkowej należy uznać za przeciętne. Większość polskich spółek chemicznych w tym czasie mogło pochwalić się wyższą dynamiką przychodów i zysków (BorsodChem w ub.r. zarobił netto 6,3 mld forintów o połowę mniej niż rok wcześniej przy przychodach 131,8 mld forintów, o jedną dziesiątą wyższych niż w 2002 r. red.). Oczywiście po części wynika to z sytuacji gospodarczej w naszym kraju. Nie należy zapominać, że wyszliśmy z kryzysu. Walory BorsodChemu mogą być atrakcyjną lokatą dla tych, którzy chcą zdywersyfikować portfel i mieć w nim spółkę, która działa w innym otoczeniu niż polskie przedsiębiorstwa.Mariusz Adamiak,

zarządzający Pioneer Pekao Investment

Management

Spółka jest dobrze zarządzana i co ważne kontroluje koszty. Branża, w której działa, nie jest może najbardziej wzrostowa, ale zalicza się do perspektywicznych. Ponadto sama firma jest zaawansowana technologicznie, a to na pewno przemawia na jej korzyść. Wydaje mi się, że inwestorzy zainteresują się węgierskim przedsiębiorstwem

Michał Szymański, zastępca dyrektora

inwestycyjnego ING

Reklama
Reklama

Investment Management

BorsodChem niczym szczególnym się nie wyróżnia. Firma jest podobna do polskich spółek chemicznych. Najbardziej rzucającą się w oczy różnicą jest oczywiście otoczenie makroekonomiczne. To może mieć znaczenie dla potencjalnych inwestorów. Trzeba jednak pamiętać, że na giełdzie z powodzeniem zadebiutowały papiery BACA, a naszej gospodarce bliżej do węgierskiej niż do austriackiej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama