Według Gerta Rammeloo, dyrektora zarządzającego w Kredyt Banku, pod względem struktury oszczędności rynek zachodnioeuropejski jest inny niż polski. Średnio tylko ok. 35% aktywów finansowych jest utrzymywanych na lokatach bankowych. Rynek polski czekają więc duże zmiany.
Depozyty jeszcze popularne
Według analiz UniCredit i Pioneera, na razie Polacy nadal chętnie inwestują w lokaty terminowe (51,8% oszczędności), choć generalnie w Europie Zachodniej zainteresowanie tą formą oszczędzania spada. Duży udział w naszych oszczędnościach ma też lokowanie w walutach (12%). Tymczasem w starej Unii w walutach jest trzymane zaledwie 2,1% środków.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się w Polsce fundusze emerytalne (10,9%), fundusze inwestycyjne (7,3%) i papiery wartościowe (4,7%). W tych kategoriach zbliżamy się do wskaźników starej Unii, gdzie w funduszach emerytalnych ulokowane jest 13,1% oszczędności, w funduszach inwestycyjnych 10,6%, a papierach wartościowych 9,4%.
- Struktura oszczędności w Polsce zbliża się do tej, którą obserwujemy w Europie Zachodniej. Coraz więcej będzie ubezpieczeń na życie oraz funduszy inwestycyjnych - mówi G. Rammeloo. Jego zdaniem, obecnie w Europie Zachodniej spada znaczenie papierów dłużnych przedsiębiorstw. Są zastępowane właśnie ubezpieczeniami i funduszami. Dlatego można oczekiwać, że w Polsce papiery dłużne firm nigdy nie zdobędą takiej samej popularności jak na Zachodzie. Według G. Rammeloo, polscy konsumenci skłonią się raczej ku funduszom i ubezpieczeniom. Wejście Polski do UE najprawdopodobniej przyspieszy ten proces. - Dzięki dywersyfikacji, dostosowaniu stopnia ryzyka akceptowanego przez klientów, profesjonalnemu zarządzaniu i odpowiedniemu nadzorowi, fundusze mają wyraźną przewagę nad innymi instrumentami. Dlatego uważam, że zajmą dużą część przyszłej struktury depozytów na rynku detalicznym - uważa przedstawiciel Kredyt Banku.