Reklama

Premie na Wall Street będą mniejsze

Roczne premie na Wall Street wzrosną w tym roku o około 10% - pisze Bloomberg. To wyraźnie mniej, niż spodziewano się na początku roku.

Publikacja: 06.10.2004 07:58

- Na początku roku na Wall Street panowały znakomite nastroje. Jednak rynek bankowości inwestycyjnej nie rozwinął się tak dobrze, jak oczekiwano. Dlatego na pewno odbije się to na premiach - powiedziała agencji Bloomberga Deborah Rivera, założycielka Succesion Group, firmy specjalizującej się w pośrednictwie na rynku pracy w sektorze finansowym.

Wyniki amerykańskich banków inwestycyjnych za III kwartał rozczarowały. Morgan Stanley, Goldman Sachs, Lehman Brothers i Bear Stearns łącznie odnotowały 16-proc. spadek przychodów w tym okresie w porównaniu ze średnią z poprzednich dwóch kwartałów. To najsilniejszy spadek od 1998 r., kiedy całej światowej branży finansowej zaszkodził kryzys w Rosji i bliskie bankructwo funduszu hedgingowego Long-Term Capital Management. - To z pewnością negatywnie wpłynie na wynagrodzenia w tym roku - stwierdził David Viniar, dyrektor finansowy Goldman Sachs.

Prawie jedna trzecia spośród 89 firm finansowych ankietowanych przez Securities Industry Association nie spodziewa się zmiany wysokości premii w stosunku do ub.r. Tylko 2% mówi, że dodatkowe wynagrodzenia będą znacznie wyższe niż przed rokiem. Średnio wychodzi, że zwiększą się one o ok. 10%. Tymczasem jeszcze cztery miesiące temu, kiedy potentaci bankowości inwestycyjnej z Wall Street - Morgan Stanley, Goldman, Lehman i Bear Stearns - informowali o rekordowych wynikach kwartalnych (łącznie zarobili 3,37 mld USD w kwartale kończącym się w maju), spodziewano się, że premie na Wall Street wzrosną aż o 25%.

Na jakie premie mogą liczyć poszczególni pracownicy banków? Według Alana Johnsona, z nowojorskiej firmy pośredniczącej na rynku zatrudnienia - Johnson Associates, szef działu handlu akcjami z 10-letnim stażem pracy może liczyć na bonus w wysokości 1,4 mln USD (w maju mówiono o 1,6 mln USD). Dyrektor zarządzający z 8-letnim doświadczeniem na tym stanowisku może dodatkowo otrzymać ok. 825 tys. USD, o 175 tys. USD mniej niż mówiło się w maju. Premie członków ścisłego kierownictwa powinny być znacznie wyższe. Np. Zoe Cruz, szef działu obligacji w Morgan Stanley, w ub.r. wziął premię w wysokości 7,9 mln USD, przy 300 tys. USD pensji podstawowej. Dla porównania, roczne apanaże przeciętnego Amerykanina wynoszą teraz 38,7 tys. USD.

Jeśli premie na Wall Street wzrosną w tym roku o 10%, to będzie to i tak czterokrotnie więcej niż przeciętna tegoroczna zwyżka zarobków Amerykanów, szacowana na 2,5%.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama