Reklama

Niespodziewany wzrost bezrobocia

Stopa bezrobocia w Niemczech niespodziewanie wzrosła we wrześniu do 10,7 procent, najwyższego poziomu od lutego 1999 roku. Kurczący się popyt wewnętrzny sprawia, że spółki zamiast przyjmować nowych, zwiększają obowiązki już zatrudnionych pracowników. Pod groźbą zwolnienia.

Publikacja: 06.10.2004 08:06

Liczba ludzi nie mających pracy wzrosła od sierpnia o 27 tys., do 4,45 mln - poinformował Federalny Urząd Pracy w Norymberdze. Ekonomiści spodziewali się wprawdzie wzrostu bezrobocia, ale nie więcej niż o 10 tys. osób, co nie spowodowałoby podniesienia stopy bezrobocia w stosunku do sierpnia.

Eurostat poinformował, że w strefie euro w sierpniu stopa bezrobocia nie zmieniła się i wynosi 9%. Najwyższa, 11-proc., była w Hiszpanii.

Niemcy zajmują trzecie miejsce na świecie pod względem wysokości kosztów pracy. Gdy przy takim obciążeniu spadają przychody spółek, ich szefowie wymuszają na personelu przedłużenie czasu pracy lub zgodę na mniejsze podwyżki płac w zamian za gwarancję zatrudnienia. Volkswagen, największy w Europie producent samochodów, wynegocjował ze związkami zawodowymi zamrożenie płac dla ponad 100 tys. pracowników. Gdyby do ugody nie doszło, koncern zapowiedział zlikwidowanie 30 tys. miejsc pracy.

- Obniżanie kosztów pracy i liberalizacja przepisów są konieczne - powiedział Robert Schullan, prezes firmy FAG Kugelfischer, produkującej łożyska kulkowe i maszyny do szycia. Spółka zapowiedziała zamknięcie w Niemczech jednej z czterech fabryk i przeniesienie produkcji za granicę. Spowoduje to zwolnienie ponad tysiąca pracowników.

Niemcy to prawie jedna trzecia gospodarki strefy euro. Pogorszenie sytuacji na tamtejszym rynku pracy zmniejsza szanse na ożywienie wydatków konsumpcyjnych. W II kw. popyt wewnętrzny w Niemczech, na który składają się wydatki konsumentów, spółek i rządu, spadł o 0,1%. Wiele wskazuje na to, że miniony kwartał był pod tym względem jeszcze gorszy. Potwierdza to wczorajszy raport firmy analitycznej NTC Research. Poinformowała ona, że sektor usług w strefie euro rozwijał się we wrześniu najwolniej od ponad roku.

Reklama
Reklama

Rosnące bezrobocie w znacznym stopniu przyczyniło się do tego, że rządząca partia SPD kanclerza Gerharda Schroedera przegrała 13 z 14 tegorocznych wyborów europejskich, regionalnych i lokalnych. A minister finansów Hans Eichel zapowiedział, że w przyszłym roku rząd będzie musiał pożyczyć 43,7 mld euro, co będzie powojennym rekordem. n

Komentarz

Błędne koło to pojęcie najlepiej oddające sytuację w niemieckiej gospodarce. Strach o utratę pracy zmniejsza wydatki. Słaby popyt zmusza firmy do obniżania kosztów pracy. Gdy do tego doszła rekordowo droga ropa naftowa - szybkiego wyrwania się z tego zaklętego kręgu nie sposób prognozować.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama