Przebieg wczorajszej sesji przyniósł kontynuację rozpoczętej w poniedziałek tendencji wzrostowej. Pomimo niezbyt korzystnego zakończenia sesji za oceanem strona popytowa nie oddała pałeczki. Tym razem w centrum uwagi byków znalazły się banki - może to być dobrym zwiastunem dla zbliżającej się oferty PKO BP. Wprawdzie zakres wahań indeksu WIG20 nie był duży, a wartość obrotów mniejsza w porównaniu z sesją poniedziałkową, to jednak kolejny dzień wzrostu przybliżył nas do kwietniowego szczytu.

Z technicznego punktu widzenia obraz rynku wydaje się klarowny - w średnim terminie dominuje tendencja wzrostowa i na razie nie widać poważnych sygnałów załamania tego trendu. Najbliższy opór wyznacza kwietniowy szczyt indeksu na poziomie 1875 pkt. Przełamanie tej bariery otwiera drogę nawet do 2100 pkt. Wcześniej jednak opór stanowić może poziom około 1930 pkt wyznaczony przez 61,8-proc. zniesienie bessy z okresu 2000 - 2001 roku. Z drugiej strony najbliższe istotne poziomy wsparcia zlokalizować można na wysokości około 1770 pkt oraz 1740 pkt.

W krótkim terminie rynek nie prezentuje się już w tak różowych kolorach. Oczywiście przewaga optymistów jest aktualnie bardzo duża, niemniej jednak rynek ponownie znajduje się w stanie silnego wykupienia, o czym informuje większość wskaźników. Niekorzystny wpływ na przebieg notowań w najbliższych dniach może mieć zachowanie giełd amerykańskich. Jeżeli poniedziałkowe świece z długimi górnymi cieniami przyniosą ochłodzenie nastrojów na tamtejszych parkietach, wówczas i u nas może pojawić się zwiększona chęć do realizacji zysków. W nieco dłuższej perspektywie czynnikiem ryzyka może być głosowanie nad wotum zaufania dla rządu.

Biorąc pod uwagę czynniki wewnętrzne, wydaje się, że strona popytowa może czuć się bezpiecznie, tym bardziej że zbliżająca się prywatyzacja PKO BP zapewne przyciągnie nowych inwestorów. Zagrożenie nadal stanowią niepewna sytuacja na rynku ropy oraz zmienność indeksów amerykańskich.