W minionym tygodniu cena aluminium pobiła na londyńskiej giełdzie 9-letni rekord. W czwartek za tonę tego metalu płacono tam 1845,5 USD, najwięcej od sierpnia 1995 r. Zakupy aluminium zwiększyły fundusze inwestycyjne, spodziewając się dalszego wzrostu popytu w Chinach.
W skali światowej popyt na aluminium, używane przede wszystkim do produkcji samochodów i puszek do piwa, przewyższy produkcję tego metalu. Chińska gospodarka, która pod względem zużycia aluminium zajmuje drugie miejsce na świecie, w pierwszym półroczu rozwijała się w tempie 9,7%. Coraz mniej uczestników rynku metali obawia się więc "twardego lądowania" w Chinach. Nic nie wskazuje też na to, by powiodły się plany premiera Wen Jiabao schłodzenia koniunktury do 7% w tym roku, z 9,1% w ubiegłym. Azjatycki Bank Rozwoju ostatnio podniósł swoją prognozę wzrostu dla Chin do 8,8% w tym roku, z 8,3% przewidywanych na początku lata.
Londyńska firma konsultingowa Bloomsburry Minerals Economics spodziewa się, że zużycie aluminium wzrośnie w tym roku na świecie o 7%, do 29,6 mln ton, i przewyższy jego produkcję o 600 tys. ton. Ta nierównowaga musi powodować wzrost cen.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1827 USD. O 2 USD więcej niż na zamknięciu poprzedniej sesji. W miniony wtorek tona aluminium kosztowała w Londynie 1791 USD.