Producent wody i napojów zadebiutował na giełdzie w sierpniu ubiegłego roku. Firma sprzedawała walory w ofercie publicznej po 21 zł. Na pierwszych sesjach papiery zyskały nawet kilkadziesiąt procent. Potem jednak było już tylko gorzej. Wczorajszy kurs jest o ponad 60% niższy od ceny emisyjnej. - Splot niekorzystnych okoliczności spowodował, że firma nie notuje zbyt dobrych wyników - mówi Przemysław Sawala--Uryasz, analityk CAIB Securities. Jego zdaniem, rezultaty za III kwartał 2004 r. powinny być "wystarczające", jak na tegoroczne możliwości spółki. Zaznacza, że jednym z powodów słabych wyników była pogoda, która nie rozpieszczała firm takich jak Hoop. Kolejnym problemem są rekordowe ceny ropy naftowej, która jest jednym ze składników przy produkcji butelek PET, w których Hoop sprzedaje napoje. Zdrożały także składniki, a w szczególności cukier, z których spółka wytwarza produkty. Nie bez znaczenia były zmiany prawa, które dotknęły zakłady pracy chronionej (takim jest Hoop). Według ostatnich informacji dotacje dla ZPCh mogą spaść nawet o połowę w porównaniu z kwotami, jakie otrzymywały jeszcze przed kilkoma miesiącami.

Inną niekorzystną informacją dla inwestorów mających w portfelu walory Hoopa były wyniki spółki zależnej Megapak. Hoop za 60 mln zł kupił 50% udziałów przedsiębiorstwa. Tymczasem rosyjska spółka zanotowała w I półroczu 4,6 mln zł straty netto przy 81 mln zł przychodów.

Wreszcie ostatnia zła informacja. Hoop wydał 40 mln zł na wzrost mocy produkcyjnych w zakładzie w Grodzisku Wielkopolskim. Jak mówi P. Sawala-Uryasz spółka nie skorzysta z tego w tym roku. - Koszty stałe zakładu wzrosły, a oczekiwana sprzedaż nie. "Winą" za taką sytuację należy jednak obarczyć słabą pogodę - uważa analityk.

Pomimo tylu niekorzystnych informacji zarząd spółki twierdzi, że rynek wycenił akcje spółki za nisko. - Inwestorzy nie od dziś wiedzą, czego mogą się po nas spodziewać. Wyniki za III kwartał nie powinny ich zaskoczyć - twierdzi Marek Jutkiewicz, wiceprezes Hoopa. Za ostanie spadki kursu obwinia raport wydany przez CAIB Securities, choć część inwestorów poznała jego treść tydzień temu. Analitycy domu maklerskiego wycenili walory spółki na 8 zł, choć jeszcze w listopadzie ubiegłego roku zalecali trzymanie akcji i twierdzili, że są warte 26 zł. - Ostatni raport został sporządzony przy uwzględnieniu obecnej sytuacji rynkowej, a ta znacząco różni się od tego, z czym mieliśmy do czynienia pod koniec ubiegłego roku - tłumaczy P. Sawala-Uryasz.