Inicjatywa Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości zmierza do tego, aby w ogóle zlikwidować użytkowanie wieczyste. Posłowie wskazują, że instytucja ta miała zastosowanie w PRL, kiedy nie można było sprzedawać gruntów państwa. Zamiast tego administracja oferowała wówczas wieczystą dzierżawę (przeważnie na 99 lat), za którą użytkownik płacił roczną opłatę. - Obecnie Skarb Państwa może pozbywać się swojego majątku. Dlatego też takie rozwiązanie nie jest w ogóle potrzebne - mówi Piotr Krzywicki (PiS), sprawozdawca projektu. Wydawało się, że na wczorajszym posiedzeniu połączonych komisji nastąpi przełom. Przyspieszenie przekształcania użytkowania w prawo własności postulował bowiem na ostatnim posiedzeniu rządu premier Marek Belka.

Tak się jednak nie stało. Kompromisowy projekt, opracowany na bazie poselskiej i senackiej propozycji, trafił ponownie do prac w podkomisji. Resort infrastruktury nie zgadza się na "uwłaszczenie" przedsiębiorstw. To do nich należy najwięcej gruntów z prawem użytkowania wieczystego. - Zgadzamy się tylko, aby przekształcenie nastąpiło w przypadku osób fizycznych, spółdzielni oraz wspólnot mieszkaniowych. Inaczej gminy traciłyby wszystkie wpływy z tytułu wieczystej dzierżawy - tłumaczy Katarzyna Szarkowska, dyrektor Departamentu Rynku Nieruchomości w resorcie. Ministerstwu nie podoba się także, że projekt podkomisji stawia w nierównej sytuacji osoby, które przekształciły już za opłatą prawo użytkowania we własność, a osobami, które dostaną taką możliwość po wejściu w życie proponowanych regulacji.