Wczorajsze notowania niewiele zmieniły obraz złotego. Od trzech tygodni kurs waha się w wąskim przedziale, który dla USD/PLN wyznacza przedział 3,5-3,55 zł, a dla EUR/PLN 4,3-4,37 zł. Widoczne na wskaźniku MACD pozytywne dywergencje przestrzegają przed korektą złotego. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że kursy euro i dolara wobec naszej waluty znalazły się na wysokości bardzo silnych wsparć. Dla euro wyznacza je linia łącząca dołki z 2001 i 2002 r., przebiegająca przy 4,3 zł. Dla dolara jest ono związane z prostą biegnącą po kolejnych dołkach, począwszy od IV kw. 2001 r. Warto też odnotować dość skromną reakcję złotego na korzystną informację o poprawie perspektywy polskiego ratingu. To może sygnalizować, że przynajmniej tymczasowo dobre informacje znalazły już odbicie w cenie naszego pieniądza.
Gorący dzień czeka inwestujących na rynku EUR/PLN. Od pewnego czasu comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy wywołuje pokaźne wahania kursu. Wydaje się, że bez względu na to, jakie dane będą, dolar nie pójdzie w górę. Dobre wiadomości zostały zdyskontowane wzrostem trwającym od początku tygodnia. Złe rozczarują inwestorów i skłonią do pozbywania się dolarów.