Piątkowa sesja otworzyła się przy wyższych cenach, dzięki podwyższeniem perspektyw dla ratingu długu polskiego w walucie lokalnej. Jednocześnie notowania niemieckich Bundów otworzyły się z niższą rentownością w stosunku do dnia wcześniej. Czynniki te spowodowały, że ceny obligacji rosły. Stan taki nie trwał długo, gdyż banki postanowiły wykorzystać wyższe ceny i niezwłocznie przystąpiły do wyprzedaży papierów skarbowych.
Po południu rynek zupełnie zamarł. Dopiero po 14; 30, gdy w USA opublikowano zaskakująco słabe dla gospodarki dane z rynku pracy - we wrześniu przybyło zaledwie 96 tys. nowych etatów, wobec oczekiwanych 148 tys. Ceny obligacji na rynkach bazowych silnie wzrosły. Również w Polsce ożywiła się strona popytowa i ceny obligacji wzrosły.
Po burzliwym tygodniu obligacje z sektora dwóch, pięciu i dziesięciu lat osiągnęły rentowności, odpowiednio: 7,16% na OK1206 (rentowność bez zmian w stosunku do dnia wcześniej), 7,01% na DS0509 (-6 pb.) oraz 6,82% na DS1013 (-3 pb.).