Kurs EUR/USD miał być głównym bohaterem piątkowej sesji na rynku walutowym i tak rzeczywiście było. Dane z amerykańskiego rynku pracy, na które inwestorzy czekali od kilku dni, były gorsze od oczekiwań co wywołało gwałtowne wybicie do góry, z 1,2330 w ciągu dnia, do 1,2410 po ogłoszeniu danych.

To staje się ugruntowaną tendencją, która powinna pomagać w prognozowaniu kursu PLN. Wzrost EUR/USD przekłada się na umocnienie złotego wobec koszyka walut. Rynek EUR/PLN jest "dobrze oferowany", wiec potencjał wzrostowy EUR/PLN jest ograniczony, podczas gdy USD/PLN podąża za EUR/USD. Jest bardzo niewielu inwestorów, którzy interesują się obecnie rynkiem USD/PLN. To powinno tłumaczyć piątkowy spadek USD/PLN poniżej poziomu 3,50, po wzroście EUR/USD. Złoty umocnił się do poziomu 7,6% w kategorii parytetu. Kurs EUR/PLN pozostał stabilny, około poziomu 4,3340.

Z tego powinien płynąć jeszcze jeden wniosek. Biorąc pod uwagę strukturę handlu i coraz bardziej normalną strukturę rynku, przy obecnym kursie EUR/USD, złoty na 8% w kategorii parytetu jest w rzeczywistości słabszy, niż złoty na tym poziomie w 2003 roku. Dlatego też wszelkie analizy szeregów czasowych, związanych z wyceną PLN powinny być odpowiednio dopasowane.