Wśród pięciu największych ofert na rynkach w USA, trzy największe stanowiły "odpryski" z macierzystych spółek. Według firmy badawczej Dealogic spin--offs, dały w tym roku średnio 20% zysku, podczas gdy korporacje wprowadzane na rynek tylko 13%. Do najatrakcyjniejszych należały debiuty Genworth Financial, spółki ubezpieczeniowej wyłączonej z General Electric, oraz technologicznej Freescale Semiconductor, którą wydzielono z Motoroli. Akcje Genworth wzrosły o 25% od IPO, Freescale zyskały na wartości 14%. Trzeba jednak uwzględnić, że ceny w IPO obu korporacji były znacznie niższe od pierwszych prognoz. Podobny los spotkał w minionym tygodniu Hutchison Telecommunications International, spółkę wydzieloną z hongkońskiego konglomeratu Hutchison Whampoa. Sprzedawano ją na rynku pierwotnym w dolnym przedziale wyceny. Amatorów znalazło zaledwie 25,7% akcji HTI.

Dobre wyniki spin-offs mogą zaskakiwać. Inwestorzy nie mają specjalnego przekonania do firmy, które spółki matki zdecydowały się wydzielić, tym bardziej że część pieniędzy zasila kasę sprzedającej korporacji, a nie nowo tworzonej spółki. Także wyceny wyłączanych spółek opierają się na bardziej realnej wycenie niż zupełnie nowych firm. To dlatego pierwsze dni po debiucie nie przynoszą z reguły rewelacyjnych zwrotów, na poważniejsze wyniki trzeba z reguły poczekać kilka miesięcy.