"Ponieważ wycena zakładów w Jugańsku została zakończona, a czas na spłatę długów został bez powodu przeciągnięty, departament dla Moskwy w Ministerstwie Sprawiedliwości zdecydował się sprzedać część aktywów Nieftiejugańska" - czytamy we wczorajszym oświadczeniu Ministerstwa. Sprzedaż zostanie zrealizowana za pośrednictwem rosyjskiego Funduszu Własności Federalnej.
Według doniesień agencji Interfax, która powołała się na Aleksandra Buksmana, szefa wspomnianego departamentu, wynajęty przez rząd Rosji londyński bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein oszacował wartość Nieftiejugańska na 10,4 mld USD. Spółka odpowiada za 60% produkcji ropy naftowej w grupie Jukosu, codziennie dostarcza na rynek około 1 mln baryłek surowca. - Wycena jest niska - uważa Iwan Mazałow, cytowany przez Bloomberga zarządzający z Prosperity Capital Management z Moskwy. - Dresdner Kleinwort ustalił cenę atrakcyjną dla każdego nabywcy. Inwestycja powinna się kupującemu spłacić po mniej niż dwóch
latach - dodaje. Taka opinia jest powszechna. Wcześniej analitycy z Zachodu szacowali wartość zakładów w Jugańsku nawet na dwa razy więcej.
W oświadczeniu ministerstwa nie zostało powiedziane, które aktywa Nieftiejugańska trafią pod młotek ani też, ile rząd zamierza z ich sprzedaży uzyskać. Doniósł o tym ITAR-Tass. - Wybraliśmy aktywa w postaci pakietów akcji Jugańsknieftiegazu - powiedział agencji A. Buksman, dodając, że chodzi o zebranie kwoty 3,73 mld USD.
Rynek nerwowo zareagował na wczorajsze doniesienia. Akcje Jukosu straciły na wartości 13%. Za jedną na giełdzie RTS inwestorzy płacili 4,7 USD, podczas gdy jeszcze w lipcu kurs wynosił ok. 8 USD.