Nowe rekordowo wysokie notowania ropy, ponad 54 USD za baryłkę, oraz oznaki osłabienia koniunktury w gospodarce europejskiej pobudziły we wtorek spadek cen akcji na czołowych giełdach. Zdaniem ekonomistów, drogie paliwa płynne odbierają nadzieję na trwalsze ożywienie gospodarcze i poprawę wyników przedsiębiorstw. Nastroje inwestorów pogorszył też spadek w październiku zaufania przedsiębiorców do gospodarki niemieckiej oraz wyraźne zmniejszenie w sierpniu produkcji przemysłowej we Francji.
Tymczasem ciosem dla sektora high-tech była pesymistyczna prognoza potentata branży elektronicznej Philips, dotycząca popytu na półprzewodniki. Oczekuje on pod tym względem stagnacji w czwartym kwartale. W ślad za notowaniami Philipsa obniżyły się ceny walorów STMicroelectronics i Infineon Technologies. Pod wpływem doniesień z Europy na atrakcyjności straciły też papiery zaawansowanych technologicznie firm amerykańskich. Na Wall Street pozbywano się akcji największego na świecie producenta półprzewodników - Intel, a także jego konkurentów - Advanced Micro Devices i Texas Instruments.
Ponieważ spadek produkcji we francuskim przemyśle odnosił się najbardziej do branży motoryzacyjnej, w odwrocie znalazły się notowania producentów samochodów - Renault i Peugeot Citroen. Ten ostatni otrzymał nieprzychylną rekomendację od Deutsche Banku. Wysokie ceny paliw pobudziły zniżkę notowań towarzystw lotniczych, szczególnie Air France-KLM, British Airways i Alitalii.
Na rynkach nowojorskich wyprzedaż objęła papiery instytucji finansowych, których wyniki rozczarowały inwestorów. Spadek zysku w trzecim kwartale zachęcił do pozbywania się akcji Merrill Lynch - największego na świecie banku inwestycyjnego, a walory State Street - jednej z czołowych instytucji zarządzających funduszami inwestycyjnymi - staniały, gdyż zarobiła ona mniej, niż przewidywano. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie niższym o 0,8%, CAC-40 stracił 1,04%, a DAX 1,28%. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,05%, a Nasdaq o 0,19%.