Ostatecznie zdecydowano, ze względu na brak środków w budżecie państwa, na partnerstwo publicznoprywatne.
Kurylczyk wyjaśnił w czasie posiedzenia, że koncesjonariusz, firma Gdańsk Transport Company SA (GTC), weźmie na siebie uzyskanie kredytów bankowych, natomiast - na mocy umowy z GTC - budżet państwa będzie spłacał swoje zobowiązania przez 30 lat, począwszy od okresu w rok po oddaniu odcinka.
Zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Piotr Janczewski powiedział w środę, że obecnie w ramach zamykania finansowania budowy odcinka autostrady A-1 są prowadzone rozmowy pomiędzy GTC, Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Infrastruktury.
"Kwestie finansowe, które są do omówienia, to ostateczne wyznaczenie dopłat dla koncesjonariusza [w przypadku mniejszego od założonego natężenia ruchu - przyp. ISB] i stawki opłat dla kierowców za korzystanie z odcinka autostrady" - powiedział Janczewski.
Według niego opłaty dla kierowców mają być niższe niż w przypadku autostrady A-2.