Zarówno odpowiedź pisemna, jak i ustna Danuty Huebner na pytania eurodeputowanych była - ich zdaniem - satysfakcjonująca. - Mimo że niektóre jej odpowiedzi nie były do końca precyzyjne i szczegółowe, ogólnie byliśmy zadowoleni z wystąpienia - oświadczył w liście ostatecznie oceniającym kandydatkę Gerardo Galeote Quecedo, szef parlamentarnej komisji rozwoju regionalnego. Dodał też, że Huebner wykazała wiedzę i doświadczenie zawodowe w wielu aspektach polityki regionalnej, którą będzie się zajmowała. Eurodeputowani nie są natomiast zadowoleni z wystąpienia kandydata na wiceprzewodniczącego KE - Rocco Buttiglione. Włoch, krytykowany za konserwatyzm, jest jedynym spośrod przyszłych potencjalnych komisarzy, który poddany został dodatkowemu przesłuchaniu w Parlamencie. Wątpliwości, aczkolwiek dużo mniejsze, parlamentarzyści mieli także wobec kandydatek: na komisarza ds. podatków i polityki celnej - Ingridy Udre, i komisarza ds. konkurencyjności Neelie Kroes. Obie panie uzyskały jednak przychylną opinię Parlamentu Europejskiego.

Przewodniczący wszystkich komisji PE zdecydowali się nie ogłaszać jeszcze wspólnego stanowiska odnośnie do rezultatu przesłuchań przyszłych komisarzy. Postanowili jedynie przesłać listy oceniające poszczególnych kandydatów przyszłemu szefowi KE, Jose Manuelowi Barroso. Za osiem dni, 21 października, oczekują od niego komentarza. Barroso nie wyraził jednak do tej pory chęci wyznaczenia innego kandydata w miejsce Buttiglione. Tymczasem zatwierdzenie Komisji zależne jest od pozytywnej opinii Parlamentu odnośnie do wszystkich jej członków. Eurodeputowani zagłosują w tej sprawie podczas sesji plenarnej 27 października w Strasburgu. Komisja Europejska w nowym składzie ma rozpocząć urzędowanie 1 listopada.