O tym, że inflacja spadnie, byli przekonani i analitycy, i inwestorzy. Jednak gdy GUS ogłosił dane za sierpień, obligacje straciły na wartości. Oznaczałoby to, że rynek przyjął dane o spadającej inflacji z rozczarowaniem.
- Część banków obstawiała, że inflacja spadnie do 4,3%, i teraz musiała sprzedać papiery. Stąd spadek cen obligacji - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista z Pekao SA. - Generalnie jednak dane GUS są takie, jak oczekiwał rynek.
Takie dane oznaczają, że najprawdopodobniej RPP nie będzie w tym miesiącu podwyższać stóp. Zwłaszcza że pozostałe informacje statystyczne również nie wskazują na niebezpieczeństwo wzrostu inflacji.
- Wzrost płac jest niewielki, podaż pieniądza spadła, tempo spadku kredytów dla firm jest największe od wielu lat, co oznacza, że firmy nie inwestują, tylko przeznaczają swoje zasoby pieniężne na spłatę zadłużenia - wyliczył Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK. - To wskazuje na niewielkie zagrożenie inflacją. Dlatego, naszym zdaniem, nie dojdzie w tym miesiącu do podwyżki stóp, choć - biorąc pod uwagę ostatnich pięć miesięcy działalności RPP - nie można jej wykluczyć.
Także ekonomiści Pekao SA spodziewają się, że w październiku obędzie się bez podwyżki stóp.