"Wszyscy czekają w ministerstwie na wynik głosowania w Sejmie nad wotum dla rządu. Jeśli jednak podanie widełek będzie się nadal przekładać, oferta wisi na włosku, ponieważ zbliża się termin upływu ważności prospektu. Widełki muszą być znane najpóźniej w sobotę" - powiedziała osoba zbliżona do transakcji.
"Na pewno będziemy starać się, by widełki cenowe zostały podane jak najszybciej przez emitenta, a także będziemy starali się nie dopuścić, by ważność prospektu wygasła. - powiedział Janusz Kwiatkowski, rzecznik ministerstwa skarbu państwa.
Zwlekanie ze sprzedażą WSiP ma także podłoże polityczne, bowiem w końcu września posłowie w specjalnej uchwale nie wyrazili zgody na sprzedaż tej firmy, która jest czołowym wydawcą podręczników w Polsce, dodała osoba zbliżona do transakcji. Inne źródło rynkowe podało, że z funduszami były dyskutowane widełki cenowe WSiP na poziomie 10-12 złotych za akcję, co waluuje całą firmę na poziomie 350 milionów złotych. Jednakże z uwagi na zbliżającą się ofertę akcji PKO BP, inwestycje w papiery tego wydawnictwa nie są traktowane przez polskich inwestorów instytucjonalnych priorytetowo. "Czas gra na niekorzyść oferty WSiP. Bliski koniec ważności prospektu wraz z ofertą PKO BP powoduje mniejsze od oczekiwań zainteresowanie akcjami wydawnictwa" - powiedziała osoba z rynku.
Pierwotne publikacja przedziału cenowego akcji WSiP miała nastąpić 13 października, a zapisy w ofercie publicznej miały ruszyć w dniach 18-22 października. Ale zostały opóźnione, a nowych terminów nie podano.
Skarb państwa, właściciel WSiP, chciałby przeprowadzić proces budowy książki popytu w dwóch wariantach. W pierwszym mają być zbierane deklaracje nabycie do 35 procent kapitału, w drugim do około 85 procent.