W czwartek w dwóch transakcjach pakietowych właściciela zmieniło 1,2 mln akcji (blisko 15% kapitału) Odlewni. Kupujący płacił za nie po 3,2 zł, a więc o 27% mniej, niż wynosił kurs na piątkowym zamknięciu (4,4 zł). Jak wynika z naszych informacji, papiery przejęli inwestorzy finansowi. Sprzedawała firma OP Invest, która przed transakcjami miała 82% akcji. Drugim co do wielkości akcjonariuszem jest Leszek Walczyk (5,4% kapitału), prezes OP Invest i jednocześnie wiceprezes Odlewni.

Zmniejszenie zaangażowania przez dominującego udziałowca związane jest z planowaną emisją akcji giełdowej firmy. Rozproszenie akcjonariatu ma zachęcić do nabycia walorów podczas oferty. - Nie ukrywam, że chcemy pozyskać nowych długoterminowych partnerów. Zależy nam na inwestorach finansowych - twierdzi Zbigniew Ronduda, prezes Odlewni.

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku spółka wyemituje od 3 do 5 mln akcji serii F z wyłączeniem prawa poboru. Kończy już prace nad prospektem emisyjnym. W latach 2005-2007 planuje zainwestować 23 mln zł. Chce zwiększyć zdolności produkcyjne dwukrotnie, do 18 tys. ton odlewów rocznie, a także rozszerzyć asortyment i zmniejszyć koszty wytwarzania. Większość pieniędzy zamierza pozyskać właśnie z emisji akcji (teraz kapitał dzieli się na 8,26 mln walorów). Część sfinansuje także kredytem.

Odlewnie zapowiadają dobre wyniki finansowe za III kwartał. Mają pełen portfel zamówień. Jak twierdzi Zbigniew Ronduda, sprzedaż mogłaby być jeszcze większa, ale spółka nie ma wystarczających mocy przerobowych.