- Jesteśmy na etapie formułowania nowego trybu i warunków sprzedaży. Będą one zupełnie inne od poprzednich. Zgodnie z przyjętym harmonogramem, do 31 października inwestorzy mają otrzymać zaproszenia na nowych warunkach - powiedział wczoraj Tadeusz Wenecki, prezes Towarzystwa Finansowego Silesia, prowadzącego proces prywatyzacji. Przypomniał, że kilka tygodni temu Związek Przemysłowy Donbasu oraz LNM, którzy znaleźli się w ostatniej fazie wstrzymanego przetargu, zrzekli się roszczeń i postanowili poczekać na jego wznowienie. Postawili jednak warunek - mieli zostać ponownie do niego zaproszeni.
Formalnie więc nie zostanie ogłoszony nowy przetarg związany z prywatyzacją Huty Częstochowa. Dopiero gdyby w tej fazie oferty inwestorów okazały się niezadowalające, możliwa będzie prywatyzacja na innych zasadach, z ewentualnym udziałem także innych inwestorów.
Najbliżej przejęcia majątku Huty Częstochowa oraz udziałów w dzierżawiącej go spółce pod nazwą Huta Stali Częstochowa był LNM, który parafował umowy z większością wierzycieli huty i podpisał pakiet socjalny. Ukraińska oferta, choć wskazana przez komisję przetargową jako lepsza, została odrzucona. Przetarg wstrzymano pod koniec kwietnia, gdy wykryto nieprawidłowości. Ukraiński inwestor złożył też pozew do sądu.
PAP