Wczorajszy wyraźny wzrost obrotów akcjami BorsodChemu, zarówno na giełdzie w Warszawie, jak i na macierzystym parkiecie w Budapeszcie, wiązał się z komunikatem firmy o rozpoczynającym się buy-backu. Największy producent PCW w regionie zlecił bankowi inwestycyjnemu HSBC zebranie z rynku do 2 mln akcji, czyli 2,63% całej puli. Taki pakiet wart jest w tej chwili ok. 3,9 mld forintów (68 mln zł). Zlecenie dla HSBC jest ważne do 31 marca przyszłego roku. "Główny cel (...) to krótkoterminowe poprawienie struktury kapitałowej spółki" - podał BorsodChem w oświadczeniu.
Akcjami BorsodChemu na warszawskiej GPW można handlować od 8 października. Choć wczoraj wolumen przekroczył 280 tys. papierów (obroty wyniosły 18,9 mln zł), to i tak był trzykrotnie niższy niż w Budapeszcie. Ogółem podczas dziewięciu dotychczasowych sesji był w Warszawie średnio sześć razy mniejszy niż w węgierskiej stolicy.
- Spodziewaliśmy się, że Budapeszt pozostanie głównym rynkiem dla spółki. Równocześnie spodziewamy się, że z czasem obroty w Warszawie zbliżą się do notowanych w Budapeszcie - mówi Kornel Sarkadi Szabo, analityk z biura Raiffeisena w węgierskiej stolicy. - Akcje firmy powinny zainteresować większą grupę dużych polskich inwestorów instytucjonalnych, gdy poprawi się koniunktura w branży. Papiery BorsodChemu staną się bardziej atrakcyjne, kiedy spadną ceny ropy naftowej (wykorzystywanej w produkcji PCW - red.), czego spodziewamy się w okresie zimowym. Ponadto po obniżkach stóp procentowych na Węgrzech forint powinien osłabić się względem euro, co wpłynie na wzrost firmowej marży wyrażonej w węgierskiej walucie - wyjaśnia. Od debiutu w Warszawie kurs BorsodChemu na obydwu parkietach stoi niemal w miejscu. Na warszawskim oscyluje wokół 33,7 zł (debiut wypadł po 34,7 zł).
Wzrostu obrotów papierami węgierskiej spółki w Warszawie oczekuje też Michał Janik, analityk z BDM PKO BP. - Jest szansa, że w dłuższym okresie Warszawa stanie się głównym rynkiem notowań dla BorsodChemu - uważa. - Wskazuje na to relatywnie wysoka płynność GPW oraz wysokie wskaźnikowo wyceny spółek notowanych na warszawskim parkiecie - dodaje M. Janik.