O tym, że zagraniczne koncerny ubezpieczeniowe, które działają w Polsce poprzez spółki kapitałowe, rozważają możliwość "przekształcenia" ich w oddziały i prowadzenie działalności z poziomu central, powiedział Andrzej Jacaszek, wiceminister finansów. Na rynku spekuluje się, że na taką zmianę zdecyduje się Gerling Polska, którego właściciel - niemiecki Gerling Konzern - prowadzi swoje europejskie operacje głównie poprzez oddziały. Niewykluczone że taki los spotka też IF TU. Zainteresowanych może być ponoć kilka innych firm.
Na razie na taki ruch zdecydowało się tylko kilka z nich (np. francuskie Prevoir-Vie i Cardif-Assurances Risques Divers oraz austriacki ÖKV Coface). Przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej działały u nas jako tzw. oddziały główne zagranicznych zakładów ubezpieczeń. Po 1 maja br. przekształciły się w "zwykłe" oddziały i sprzedają polisy bezpośrednio na rzecz swoich spółek matek (przekazały również im swój dotychczasowy biznes).
Kłopotliwy przepis
W przypadku firm działających w formie spółki akcyjnej taka prosta zmiana jest praktycznie niemożliwa. Dlaczego? Według prawników, z którymi rozmawialiśmy, problem leży w niefortunnie sformułowanym art. 143 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Wynika z niego, że krajowa firma może przenieść na rzecz zagranicznego zakładu portfel ubezpieczeń zawartych jedynie przez oddział, a nie spółkę akcyjną. Prawo ubezpieczeniowe ma być jednak do końca roku znowelizowane. Należy więc przypuszczać, że ten lapsus prawny zostanie wyeliminowany. Poprawione ustawy mają obowiązywać od 1 stycznia 2005 r.
Po co inwestorzy mieliby się poddawać kłopotliwej procedurze, skoro i tak będą podlegać polskiemu prawu podatkowemu?