Na rynkach światowych wciąż króluje euro, które wzrosło do poziomu najwyższego od ośmiu miesięcy względem USD. Sygnały techniczne jednoznacznie przemawiają na korzyść europejskiej waluty. W końcu września kurs EUR/USD wybił się w górę z wielomiesięcznego klina. Teraz przyśpieszył zwyżkę, wyłamując się z krótkoterminowego kanału wzrostowego. Droga do tegorocznego maksimum (1,2833) stoi więc otworem.
W siłę względem dolara rośnie też nieustannie złoty. Na fiksingu NBP kurs USD/PLN spadł do 3,405. To najmniej od maja 1998 r. Złoty wkroczył więc już w strefę oporu wynikającego ze szczytów z lat 1997-1998. Jej dolne ograniczenie wyznacza poziom 3,381. Z uwagi na dość silne wyprzedanie wskaźników może być problem z pokonaniem tej bariery już teraz. Z drugiej strony, trudno sobie wyobrazić, by nie doszło przynajmniej do testu oporów.
Siła euro względem dolara - o ile znajduje odzwierciedlenie w kursie USD/PLN - to nie przekłada się zbytnio na notowania EUR/PLN. Także w tym wypadku tendencja do dalszego umocnienia się złotego jest niezagrożona.