Reklama

Informatyka w odwrocie

Spadki na giełdach zagranicznych przełożyły się na pogorszenie nastrojów na GPW. O ile jednak WIG znajduje się wciąż ponad 6% powyżej sierpniowego dołka (stąd rozpoczęła się ostatnia fala wzrostowa), to indeks TechWIG zanurkował już do poziomu najniższego od początku roku.

Publikacja: 26.10.2004 07:20

Indeks TechWIG grupuje teraz 27 spółek zaliczanych do Segmentu Innowacyjnych Technologii (Sitech). Największy wpływ na jego notowania mają firmy telekomunikacyjne, przede wszystkim TP oraz Netia. Obok nich pokaźną grupę stanowią spółki wchodzące w skład indeksu branżowego WIG-Informatyka. Znajdują się tu też firmy nie uwzględnione w tym wskaźniku, a kojarzone z szeroko pojętą branżą informatyczną i internetową, np. Grupa Onet i Interia.

Głęboki spadek TechWIG-u to "wina" przede wszystkim spółek informatycznych, gdyż notowania telekomów były w tym czasie stabilne. WIG-Telekomunikacja spadł od 8 marca (kiedy TechWIG zanotował tegoroczny szczyt) o 8%, podczas gdy TechWIG zniżkował o 20,4%, a WIG-Informatyka - aż o 30,8%. Do spółek mających największą wagę w indeksie Sitechu należą (obok telekomów) Prokom i Softbank. Od 8 marca akcje Prokomu przeceniono aż o 40%, a Softbanku o 26%. Jeszcze gwałtowniejsze spadki zanotował Ster-Projekt - jego akcje są warte tylko 27% tego, co w marcu. Błędem byłoby jednak sądzić, że to tylko spółki z grupy Prokomu ciągną indeks w dół, podczas gdy pozostałe radzą sobie lepiej. Niestety, spadki o co najmniej kilkanaście procent zanotowała przytłaczająca większość firm z TechWIG-u. Do najmocniej przecenionych należą m.in. IBSystem (-53%), Interia (-35%), IGroup (-35%), MCI (-32%) czy Optimus (-27%).

Zyski spółek topnieją

Analitycy zwracają uwagę, że przyczyną spadków kursów są obawy przed pogorszeniem zysków w zakończonym już III kwartale. Podstawą do tych wątpliwości jest załamanie poprawy wyników już w II kwartale. Najlepiej tendencje te widać, gdy popatrzymy nie na wyniki za poszczególne kwartały, lecz na zyski liczone narastająco - za kolejne cztery kwartały. W połowie ub.r. firmy wchodzące teraz do indeksu WIG-Informatyka (z wyjątkiem Compu Rzeszów) po raz pierwszy od dłuższego czasu zanotowały liczony w ten sposób zysk netto. W kolejnych kwartałach wynik ten się szybko poprawiał - aż do II kw. br., kiedy zysk netto spadł nagle aż o jedną trzecią. Inwestorzy obawiają się, że tendencja w wynikach uległa trwałemu odwróceniu. Spadki kursów mogą oznaczać, że rynek nie oczekuje poprawy w ostatnim kwartale roku, który zazwyczaj przynosi branży informatycznej największe zyski.

Analitycy domów maklerskich nie są zgodni co do tego, czy kursy spółek spadły już na tyle, że warto zacząć kupować ich akcje. Widać to na przykładzie Prokomu. DM BZ WBK zalecił ostatnio kupowanie walorów spółki, która powinna odnotować - zdaniem ekspertów - poprawę wyników już w przyszłym roku dzięki dużym kontraktom. Ostrożniejsi w ocenach są analitycy CAIB, którzy rekomendują trzymanie akcji.

Reklama
Reklama

Analiza techniczna straszy

Zwolennicy analizy technicznej nie mają powodów do optymizmu. TechWIG przełamał wsparcie wynikające z dołków z lipca i stycznia. A to oznacza, że trend spadkowy nabiera tempa. Co gorsza, na wykresie można zauważyć formację przypominającą kształtem głowę z ramionami, czyli to, czego byki boją się najbardziej. TechWIG przebił już linię szyi tej formacji. Zgodnie z "książkową" teorią, nie da się teraz wykluczyć korekty o kilkadziesiąt punktów w górę. Jeśli indeks nie zdoła powrócić powyżej linii szyi (teraz blisko 650 pkt), bessa może rozpocząć się na dobre.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama