Indeks TechWIG grupuje teraz 27 spółek zaliczanych do Segmentu Innowacyjnych Technologii (Sitech). Największy wpływ na jego notowania mają firmy telekomunikacyjne, przede wszystkim TP oraz Netia. Obok nich pokaźną grupę stanowią spółki wchodzące w skład indeksu branżowego WIG-Informatyka. Znajdują się tu też firmy nie uwzględnione w tym wskaźniku, a kojarzone z szeroko pojętą branżą informatyczną i internetową, np. Grupa Onet i Interia.
Głęboki spadek TechWIG-u to "wina" przede wszystkim spółek informatycznych, gdyż notowania telekomów były w tym czasie stabilne. WIG-Telekomunikacja spadł od 8 marca (kiedy TechWIG zanotował tegoroczny szczyt) o 8%, podczas gdy TechWIG zniżkował o 20,4%, a WIG-Informatyka - aż o 30,8%. Do spółek mających największą wagę w indeksie Sitechu należą (obok telekomów) Prokom i Softbank. Od 8 marca akcje Prokomu przeceniono aż o 40%, a Softbanku o 26%. Jeszcze gwałtowniejsze spadki zanotował Ster-Projekt - jego akcje są warte tylko 27% tego, co w marcu. Błędem byłoby jednak sądzić, że to tylko spółki z grupy Prokomu ciągną indeks w dół, podczas gdy pozostałe radzą sobie lepiej. Niestety, spadki o co najmniej kilkanaście procent zanotowała przytłaczająca większość firm z TechWIG-u. Do najmocniej przecenionych należą m.in. IBSystem (-53%), Interia (-35%), IGroup (-35%), MCI (-32%) czy Optimus (-27%).
Zyski spółek topnieją
Analitycy zwracają uwagę, że przyczyną spadków kursów są obawy przed pogorszeniem zysków w zakończonym już III kwartale. Podstawą do tych wątpliwości jest załamanie poprawy wyników już w II kwartale. Najlepiej tendencje te widać, gdy popatrzymy nie na wyniki za poszczególne kwartały, lecz na zyski liczone narastająco - za kolejne cztery kwartały. W połowie ub.r. firmy wchodzące teraz do indeksu WIG-Informatyka (z wyjątkiem Compu Rzeszów) po raz pierwszy od dłuższego czasu zanotowały liczony w ten sposób zysk netto. W kolejnych kwartałach wynik ten się szybko poprawiał - aż do II kw. br., kiedy zysk netto spadł nagle aż o jedną trzecią. Inwestorzy obawiają się, że tendencja w wynikach uległa trwałemu odwróceniu. Spadki kursów mogą oznaczać, że rynek nie oczekuje poprawy w ostatnim kwartale roku, który zazwyczaj przynosi branży informatycznej największe zyski.
Analitycy domów maklerskich nie są zgodni co do tego, czy kursy spółek spadły już na tyle, że warto zacząć kupować ich akcje. Widać to na przykładzie Prokomu. DM BZ WBK zalecił ostatnio kupowanie walorów spółki, która powinna odnotować - zdaniem ekspertów - poprawę wyników już w przyszłym roku dzięki dużym kontraktom. Ostrożniejsi w ocenach są analitycy CAIB, którzy rekomendują trzymanie akcji.