Uważa się, że Varapaan - uważany za jednego z najbardziej poszukiwanych przestępców w historii Indii - w jaskiniach i ziemiankach ukrył pochodzące z okupów i rabunków miliony rupii. Jak podała BBC, mieszkańcy wiosek otaczający dżunglę, w której ukrywał się przestępca, rozpoczęli poszukiwania krótko po ubiegłotygodniowym pogrzebie bandyty.
Poszukiwaczy legendarnych kosztowności próbuje jednak powstrzymać policja. Przed wchodzeniem do dżungli ostrzegł szef miejscowej policji. Stanowczo zapowiedział, że wszystkie znalezione przy ludziach wychodzących z lasu przedmioty zostaną skonfiskowane i przekazane władzom.
Jak głoszą opowieści o Varapaanie - w części zresztą potwierdzone - wielomilionowa fortuna bandyty miała powstać w wyniku przemytu drzewa sandałowego. Niemałą część jego skarbu stanowić mają także pieniądze i kosztowności pochodzące z serii porwań dla okupu. Uważa się, że tylko w 2000 roku za uwolnienie indyjskiej gwiazdy filmu - Rajkumara - Varapaan otrzymał ponad 6 milionów dolarów. W kryjówkach bandyty mają także znajdować się duże zapasy kości słoniowej i drzewa sandałowego.
Tymczasem, mimo zabicia bandyty, jego osoba ciągle wywołuje strach wśród jego byłych ofiar. Rodzina policjanta Abdula Kareema - prowadzącego akcję przeciw gangowi Varapaana - poprosiła o dodatkową ochronę w obawie przed zemstą niedobitków grupy. Syn policjanta zginął w zasadzce zorganizowanej przez gang.