Według informacji Wiktora Christienki, ministra ds. przemysłu i energii w rządzie Rosji, Jukos wciąż przewodzi wśród rosyjskich kompanii naftowych, jeśli chodzi o dynamikę zwiększania produkcji ropy. Podczas rozpoczętej wczoraj w Moskwie konferencji "Tydzień Ropy i Gazu" Christienko uznał za bezpodstawne obawy o to, że ścigany przez komorników Jukos mógłby przerwać wydobycie surowca. - Zmiany właścicielskie w Jukosie, nawet jeśli do nich dojdzie, nie wpłyną na działalność poszczególnych spółek koncernu - zacytowała ministra agencja Prime-Tass.
Rosyjski fiskus dochodzi od Jukosu spłaty 7,5 mld USD zaległych podatków za lata 2000-2001. Komornicy zajęli rachunki bankowe koncernu, a teraz przymierzają się do sprzedaży Jugańsknieftiegazu, jego najważniejszych zakładów wydobywczych, które odpowiadają za 60% wydobycia całej grupy. Christienko stwierdził, że po ewentualnej sprzedaży Jugańsknieftiegazu rząd Rosji będzie mógł nadal sprawować kontrolę nad spółką poprzez system licencji na eksploatację pól naftowych.
Jugańsknieftiegaz ma zostać wystawiony na licytację (prawdopodobnie jeszcze przed końcem listopada) za ułamek wartości. Chcąc tego uniknąć, zarząd Jukosu - o czym rzecznik koncernu powiedział wczoraj agencji Reutera - debatował w zeszłym tygodniu nad ogłoszeniem upadłości firmy. W takim wypadku powołano by komitet wierzycieli, który nadzorowałby wyprzedaż jej majątku. "W naszej opinii, wykorzystanie procedury bankructwa byłoby dla Jukosu korzystne, bo oznaczałoby włączenie w sprawę wszystkich wierzycieli Jukosu. Oczekujemy, że komitet wierzycieli (...) ochroniłby Jukos przed bardzo zniekształconym postępowaniem wykonawczym władz sądowniczych" - napisali w raporcie analitycy moskiewskiej United Financial Group.
E.ON i Gazprom skorzystają?
Niemiecki E.ON, drugi w Europie koncern energetyczny, i rosyjski Gazprom, największy na świecie producent gazu, odniosą obopólne korzyści, jeśli E.ON wygra przetarg na zakup Jugańsknieftiegazu - uważa agencja ratingowa Fitch. Jej zdaniem, E.ON mógłby wymienić Jugańsknieftiegaz na udziały w spółkach gazowniczych i energetycznych w Rosji, tworzonych pod przywództwem Gazpromu, i prawdopodobnie uzyskać większą kontrolę nad importem gazu z tego terenu. Gazprom zaś, przejmując Jugańsknieftiegaz, mógłby dalej dywersyfikować produkcję.