Reklama

Komisja Barroso pod znakiem zapytania

Nie wiadomo, czy 1 listopada Portugalczyk Jose Barroso stanie na czele Komisji Europejskiej. Wczoraj większość członków Parlamentu Europejskiego zapowiedziała, że dzisiaj nie poprze nowego składu Komisji. Spory wywołuje przede wszystkim osoba jednego z kandydatów na komisarza - Włocha Rocco Buttiglione.

Publikacja: 27.10.2004 08:23

Przeciwko nowej Komisji chcą głosować socjaliści, liberałowie, zieloni, komuniści oraz eurosceptycy. Poprzeć Jose Barroso, byłego portugalskiego premiera z ramienia partii centroprawicowej, zamierza tylko największa frakcja - chadecko-konserwatywna. Jednak - według obliczeń - to nie wystarczy, by Komisja w takim składzie zyskała poparcie w 732-osobowym Parlamencie Europejskim.

Głównym powodem, dla którego większość eurodeputowanych nie chce poprzeć nowej Komisji, jest osoba jednego z kandydatów na komisarza - Rocco Buttiglione. Włoch został nominowany na stanowisko komisarza ds. sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa. Jednak naraził się części parlamentarzystów tradycyjnymi poglądami na temat rodziny i homoseksualizmu. Mimo nacisków, które pojawiają się od dłuższego czasu, Jose Barroso nie ulega i nie zgadza się na wycofanie kandydatury Włocha. Wczoraj starał się przekonać eurodeputowanych, argumentując m.in., że w jego Komisji powstanie grupa ds. swobód obywatelskich.

Głosowanie w sprawie Komisji jest zaplanowane na dzisiaj. Jeśli nie otrzymałaby aprobaty parlamentu, wówczas byłby to precedens w historii Unii Europejskiej. Nie wiadomo, kto pełniłby władzę wykonawczą w UE. Kadencja obecnej Komisji, na czele z Włochem Romano Prodim, kończy się 31 października.

KE obniża prognozę wzrostu w UE,

ale dobrze ocenia Polskę

Reklama
Reklama

Komisja Europejska obniżyła, z 2,3% do 2%, prognozę przyszłorocznego wzrostu gospodarczego w krajach UE. Wskazała na rekordowe ceny ropy osłabiające globalny popyt. Na ten rok podniosła jednak prognozę wzrostu PKB z 1,7% do 2,1%. W Brukseli dobrze oceniono Polskę. W raporcie "Jesień 2004, prognozy gospodarcze" padło stwierdzenie, że po dwóch latach powolnego rozwoju nasza gospodarka wykazuje oznaki silnego ożywienia. Tendencja wzrostowa była możliwa dzięki korzystnym warunkom monetarnym i poluzowaniu polityki fiskalnej. Motorem napędowym staje się stopniowo popyt wewnętrzny. Na bieżący rok KE przewiduje 5,8-proc. wzrost polskiej gospodarki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama