Przez ostatnich kilka miesięcy fundusze emerytalne przyzwyczaiły swoich klientów, że zarabiają. I to dużo. Jednak w październiku członkowie niektórych OFE nie tylko nie zarobili, ale nawet stracili. Aż cztery z 16 funduszy skończyły ubiegły miesiąc na minusie. Najgorzej wypadły "maluchy", czyli dwa najmniejsze fundusze na rynku - OFE Kredyt Banku (-0,25%) i Polsat (-0,05%) - zarządzane teraz przez to samo PTE. Do najmniejszych funduszy zalicza się także Pekao (strata 0,11%).

Jak widać, straty były czysto symboliczne. Także zyski w tym miesiącu nie były oszałamiające. Najlepiej wypadł OFE Commercial Union - 0,79% wzrostu wartości jednostki. Ten fundusz ostatnio nie zachwycał wysokimi zyskami. Być może październikowy wynik oznacza zmianę tej niekorzystnej tendencji. Na kolejnych miejscach znalazły się OFE ING ING Nationale-Nederlanden (z zyskiem 0,7%) oraz Sampo (0,66%).

Co było przyczyną takich zachowań jednostek funduszy emerytalnych? Oczywiście, zmiany cen akcji. O ile przez ostatnie miesiące akcje małych i średnich spółek zachowywały się lepiej niż dużych, wchodzących w skład WIG20, to w październiku sytuacja się odwróciła. Małe i średnie spółki przynosiły straty, a duże zyski - choć niewielkie. WIG20 wzrósł o 0,7%, gdy MIDWIG i WIRR straciły po ponad 4%. A właśnie małe spółki były ostatnio źródłem zysków mniejszych funduszy.

Na poprawę wyników nie wpłynęły też obligacje, których cena w ubiegłym miesiącu zmieniła się w niewielkim stopniu. Był to wynik uspokojenia sytuacji na rynku - inwestorzy przestali się już obawiać podwyżek stóp, ale jeszcze nie spodziewają się, że dojdzie do obniżek.