Krzysztof Żyndul, prezes NP, spodziewa się, że program zmian w sektorze chemii ciężkiej uzyska akceptację na wtorkowym posiedzeniu rządu.

Szóstka do zmian

Obejmuje on sześć firm: Zakłady Azotowe w Tarnowie, ZA Kędzierzyn, ZA Puławy, Zakłady Chemiczne Police, ZCh Zachem i ZCh Organika Sarzyna. Najpierw na sprzedaż mają zostać wystawione dwie ostatnie spółki. - Gdy dostaniemy odpowiednie pozwolenia rządu, uruchomimy zaproszenie do rokowań w sprawie sprzedaży akcji Zachemu i Organiki - przyznaje K. Żyndul. Równolegle do NP mają zostać wniesione akcje ZA w Tarnowie i ZA Kędzierzyn. Teraz ich właścicielem jest Ministerstwo Skarbu Państwa. Po przeniesieniu papierów NP zaprosi do rokowań w sprawie sprzedaży akcji tych zakładów. Zainteresowanie ich przejęciem wyrażał włocławski Anwil z grupy Orlenu. Inwestycjami w Tarnowie i Kędzierzynie są zainteresowane również zagraniczne firmy z branży. Nowych inwestorów oczekują także ZA Puławy i ZCh Police. Akcje tych spółek mają się w przyszłym roku znaleźć na giełdzie. - Firmy te samodzielnie przygotowują się do prywatyzacji przez GPW - mówi K. Żyndul.

Akcje za długi

Prezes Nafty Polskiej powiedział również, że na ukończeniu są prace dotyczące zamiany wierzytelności sześciu firm chemicznych na akcje. Chodzi o kilkaset milionów złotych długu, jaki spółki zaciągnęły w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie, nie płacąc terminowo za odebrany gaz. Po ośmiu miesiącach tego roku sześć przeznaczonych do prywatyzacji firm chemicznych zarobiło łącznie 302 mln zł netto przy 4,7 mld zł przychodów ze sprzedaży. Zysk netto jest czterokrotnie wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.