Zysk na akcjach WSiP był jeszcze większy, jeśli weźmiemy pod uwagę dyskonto, z jakim drobni inwestorzy mogli kupować papiery. W pierwszym terminie zapisów w transzy inwestorów indywidualnych cena emisyjna wynosiła 8,55 zł. To oznacza, że sprzedając akcje w pierwszej minucie notowań, zarobili ponad 27%. Na koniec notowań za papiery WSiP płacono 10,4 zł, czyli 15,6% powyżej kursu odniesienia, który wynosił 9 zł.
Wysokie obroty
Zgodnie z oczekiwaniami, na pierwszej sesji doszło do sporych przetasowań w akcjonariacie. Już na otwarciu obroty na WSiP przekroczyły 26 mln zł. W ciągu kwadransa "przerzucono" papiery za ponad 50 mln zł. Do końca notowań obroty na wydawnictwie wyniosły 110,7 mln zł i były największe spośród wszystkich giełdowych spółek. Zawarto ponad 7,3 tys. transakcji. - Papierów WSiP pozbywali się drobni inwestorzy, którzy nie są zainteresowani długoterminową inwestycją w akcje spółki i teraz gromadzą pieniądze na kolejne oferty na rynku pierwotnym - powiedział Bartłomiej Michalski, analityk BDM PKO BP.
Intensywny handel na akcjach debiutującej spółki jest często określany mianem wtórnej wymiany akcjonariatu. W ten sposób inwestorzy, którym nie udało się kupić akcji spółki w ofercie pierwotnej, uzupełniają swój portfel. - Na mniej płynnych spółkach w ciągu kilku sesji właściciela potrafi zmienić 10-15% kapitału. Free float na WSiP-ie jest bardzo duży, dlatego ten wskaźnik może sięgnąć nawet 35-40% - stwierdził B. Michalski. To może oznaczać, że intensywny handel na akcjach wydawnictwa będzie trwać także na dzisiejszej i kolejnych sesjach. Stroną popytową będą inwestorzy instytucjonalni, głównie otwarte fundusze emerytalne.
Prywatyzacja przez GPW