Wczoraj akcje warszawskiego przedsiębiorstwa zostały przecenione o 12,3%, do 1,14 zł.

Mimo wcześniejszych deklaracji przedstawicieli spółki, w III kwartale Elektromontaż znowu nie pokazał zysku. Strata netto pogłębiła się o 0,75 mln zł i po dziewięciu miesiącach wynosi 4,1 mln zł. Przed rokiem warszawska spółka była na większym minusie (5,2 mln zł "pod kreską"), jednak mniejszą stratę w tym roku należy upatrywać bardziej w malejącej sprzedaży Elektromontażu niż w oszczędnościach. Spółka co prawda zredukowała koszty ogólnego zarządu o blisko połowę (2,7 mln zł w ciągu trzech kwartałów br. w porównaniu z 5,2 mln zł przed rokiem). To jednak za mało, by przy drastycznym spadku przychodów (o 55% w III kwartale br.) wypracować zyski.

Na razie nie zanosi się też na poprawę. Zarząd zwraca uwagę na trudności w pozyskiwaniu i finansowaniu bieżących i nowych kontraktów. Ma kłopoty z pogarszającą się płynnością. Funkcjonowanie spółki utrudnia zwiększona liczba nakazów zapłaty, realizowanych poprzez komornicze zajęcia należności.

Sytuację uzdrowić miało postępowanie naprawcze, na które zdecydował się Elektromontaż w sierpniu. Miało obejmować m.in. układ z wierzycielami i sprzedaż zbędnego majątku. Sąd zakazał jednak spółce wszczęcia postępowania naprawczego. Firma czeka teraz na rozpatrzenie zażalenia od tej decyzji.