Credit Suisse, który wczoraj ogłosił wyniki finansowe za miniony kwartał, podobnie jak konkurenci zanotował spadek obrotów w swojej jednostce bankowości inwestycyjnej - nowojorskim Credit Suisse First Boston. W zeszłym tygodniu pojawiły się przecieki, że CSFB będzie się starał temu zaradzić poprzez cięcie kosztów i redukcję personelu. Szczegółowy plan ma zostać zaprezentowany inwestorom na początku grudnia.

Wczoraj szefowie Credit Suisse zasugerowali, że poszukiwanie oszczędności może dotyczyć całej grupy. - Nie oczekujemy jakiejś znacznej, wyraźnej poprawy koniunktury w ciągu najbliższych kilku kwartałów - stwierdził Renato Fassbind, dyrektor finansowy Credit Suisse. Dodał, że recepta w postaci redukcji kosztów nie może być tylko jednorazowym zabiegiem. Dyrektor generalny Oswald Gruebel w oświadczeniu napisał, że CSFB "dokonuje przeglądu strategii pod kątem poprawy konkurencyjności". W ostatnich latach bank z Nowego Jorku wyraźnie spadł w rankingach pod względem wartości obsłużonych fuzji i przejęć czy przeprowadzonych emisji papierów wartościowych.

Miniony kwartał okazał się dla Credit Suisse lepszy niż sądzili analitycy. Zysk netto wyniósł 1,35 mld franków szwajcarskich (1,13 mld USD) przy średniej prognoz w wysokości 964 mln franków. Przed rokiem bank zarobił na czysto 263 mln franków. Eksperci zauważyli, że w osiągnięciu dobrych rezultatów wydatnie pomogły ulgi podatkowe. - Jeśli je pominąć, wyniki lekko rozczarowują, choć nie ma katastrofy - powiedział Bloombergowi Peter Thorne, analityk z Pictet & Cie.

Właśnie dzięki ulgom, jednostka CSFB obsługująca inwestorów instytucjonalnych zarobiła w minionym kwartale ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej - 292 mln franków. Podobnie na podatkach oszczędziła należąca do Credit Suisse firma ubezpieczeniowa Winterthur. Jej gałąź ubezpieczeń na życie osiągnęła zysk w wysokości 164 mln franków, a ubezpieczeń majątkowych - 198 mln franków.