Hygienika produkuje pieluszki dziecięce oraz podpaski i wkładki higieniczne dla kobiet. W większości oferuje je pod marką sklepu (private label). W spółce pracuje 87 osób. Jej siedziba, hale produkcyjne i magazyny są zlokalizowane pod Warszawą na działce, która jest własnością Hygieniki. Firma w grudniu przenosi się do wynajętych pomieszczeń w podwarszawskich Markach. Działkę sprzeda. Prezes Hubert Stępniewicz szacuje, że jej rynkowa wartość to 2-3 mln zł. Jeszcze w bieżącym roku spółka chce wprowadzić na rynek lepsze jakościowo pieluszki. Uruchomione zostaną też linie do produkcji podpasek i ultracienkich wkładek higienicznych.

Przyszły rok ma być dla spółki lepszy niż bieżący. Jakie będą wyniki? Przybliżone dane mają zostać opublikowane w połowie grudnia tego roku. Wiadomo jednak, że spółka liczy na podpisanie dwóch dużych kontraktów z sieciami dyskontowymi Macro i Plus. Przychody z tych kontraktów zarząd szacuje na 25 mln zł. Przyszłoroczne wyniki mają być lepsze również dzięki dodaniu do oferty kolejnych artykułów higieny kobiecej. - Na podpaskach i wkładkach higienicznych osiągamy znacznie lepszą rentowność niż na pieluszkach. Najniższa wynosi ok. 55%. W przypadku pieluszek jest to 15% - powiedział H. Stępniewicz.

Przychody spadły, zysk wzrósł

Kilka miesięcy temu spółka utraciła kontrakt z siecią dyskontową Biedronka. Efektem był znaczący spadek przychodów. Po trzech kwartałach wyniosły 31 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku przekroczyły 41 mln zł. Mimo spadku obrotów firma poprawiła zysk netto. Po dziewięciu miesiącach tego roku wyniósł on 576 tys. zł, rok wcześniej zaledwie 113 tys. zł. Hubert Stępniewicz, prezes Hygieniki, szacuje tegoroczny zysk na 1 mln zł (wcześniej prognozował 3 mln zł), a przychody na 39 mln zł (64 mln zł).