J.P. Morgan, który zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w gwarantowaniu emisji akcji w Wielkiej Brytanii, liczy, że współpraca z Cazenove pozwoli mu znacznie awansować w rankingu. Ten największy niezależny brytyjski dom maklerski obsługuje teraz aż 42 spośród 100 największych spółek notowanych na londyńskiej giełdzie, wchodzących w skład indeksu FT-SE 100. Cazenove ma też renomę m.in. dlatego, że od lat zajmuje się prowadzeniem finansów brytyjskiej rodziny królewskiej.
Joint venture przyjmie nazwę J.P. Morgan Cazenove. Żeby powstało, Amerykanie zgodzili się na zapłacenie 110 mln funtów (203 mln USD) w gotówce zarządowi i udziałowcom Cazenove. Firma będzie zatrudniać 820 pracowników, w tym 70 osób z J.P. Morgana. Spółka będzie mieć siedzibę w londyńskiej centrali Cazenove, a kierować nią będzie obecny zarząd brytyjskiej firmy na czele z prezesem Davidem Mayhew i dyrektorem generalnym Robertem Pickeringiem. Pełną parą nowe przedsięwzięcie ma ruszyć w I kwartale przyszłego roku.
- Wielka Brytania jest najważniejszym rynkiem kapitałowym w Europie. Dlatego nie dziwi zaangażowanie Amerykanów w to przedsięwzięcie - mówi, cytowany przez Bloomberga, Kevin Pakenham, jeden z dyrektorów londyńskiej firmy finansowej Putnam Lovell. W tym roku Londyn jest zdecydowanym liderem na Starym Kontynencie, jeśli chodzi o liczbę debiutów spółek (275).
J.P. Morgan Chase poszedł w ślady innych amerykańskich banków, które w ostatnich 10 latach umacniały pozycję na brytyjskim rynku poprzez fuzje i przejęcia lub w formie joint venture. Merrill Lynch już w 1995 r. przejął londyńską firmę Smith New Court. Citigroup kupił w 2000 r. Schroders Plc.
Bloomberg