Reklama

Inwestycyjni konsolidatorzy

Inwestorzy finansowi TUnŻ Royal PBK podtrzymują zamiar zakupu kolejnych działających na naszym rynku spółek ubezpieczeniowych. Rozmawiają z przynajmniej kilkoma zagranicznymi właścicielami. Rozstrzygnięć można spodziewać się na przełomie roku.

Publikacja: 09.11.2004 06:53

Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Royal PBK zmieniło właścicieli na początku kwietnia br. Brytyjski ubezpieczyciel Royal & Sun Alliance Insurance Group oraz PBK Inwestycje, spółka zależna od giełdowego banku BPH, sprzedały wówczas za kilkanaście milionów firmę czterem inwestorom finansowym. Pierwsze skrzypce w nowym układzie gra grupa Trigon Polska, zajmująca się m.in. doradztwem inwestycyjnym i przeprowadzaniem inwestycji kapitałowych.

Wkrótce drugi krok

- Chcemy przejmować kolejne spółki ubezpieczeniowe, tak by stworzyć z nich firmę, która pod względem wartości portfela zajmowałaby piątą-szóstą pozycję na rynku - mówi Przemysław Schmidt, partner zarządzający w Trigon. Kto jest na celowniku, P. Schmidt nie chce ujawnić. - Łatwiej jest wskazać towarzystwa, które są trwale rentowne i raczej nie będą wystawione na sprzedaż. Mogę powiedzieć, że rozmawiamy z właścicielami około 10 firm. Myślę, że za dwa, najdalej trzy miesiące poinformujemy o tym, którą z nich przejmiemy - dodaje.

Zakup ma być sfinansowany ze środków własnych, bądź gdy w grę wchodziłoby przejęcie większej firmy, również z pieniędzy od funduszy private equity. Zainteresowanie projektem jest spore. - Mamy wstępne deklaracje od dużych funduszy z USA i Wielkiej Brytanii - twierdzi P. Schmidt. Zarządzający postawili jednak warunek - firma powstała w wyniku połączenia, ma być na tyle duża, żeby dzięki odpowiedniej skali oraz rygorystycznemu pilnowaniu kosztów dawała gwarancję uzyskania zwrotu z inwestycji. Po kilku latach, gdy jej wartość wzrośnie, zostanie sprzedana inwestorowi branżowemu, bądź jej akcje trafią na giełdę.

Wóz albo przewóz

Reklama
Reklama

P. Schmidt przyznaje, że negocjacje nie są łatwe. - Dlatego m.in. nie rozmawiamy z zarządami firm, bo menedżerowie nie są zainteresowani utratą pracy czy zmniejszeniem swoich apanaży - mówi. Nie pomaga również udana restrukturyzacja TUnŻ Royal PBK. W spółce zwolniono jedną trzecią pracowników, obcięto o połowę pensję zarządu, zamrożono inwestycje w sieć, ograniczono wydatki administracyjne, co przy rosnących przychodach pozwoli zamknąć br. pierwszym w historii zyskiem (około 1 mln zł). - Inwestorzy zastanawiają się, czy nie pójść naszą drogą - mówi.

Pojawili się również konkurenci - inwestorzy branżowi, którzy chcą kupić spółki i rozwijać licząc na powiększenie rynku po wejściu do Unii Europejskiej. - To owczy pęd, któremu trudno się oprzeć. Ale pozostanie w Polsce może oznaczać tylko pogłębianie strat - twierdzi. Co jeśli nie uda się przejąć kolejnych firm? - Dzisiaj nie rozważamy takiego scenariusza. Jeśli projekt nie wypali, sprzedamy zrestrukturyzowany i trwale rentowny TUnŻ Royal PBK inwestorowi branżowemu - ujawnia P. Schmidt. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w połowie przyszłego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama